http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Eksplozja ładunku wybuchowego przyczyną katastrofy pociągu w Rosji

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
2009-11-28, ostatnia aktualizacja 2009-11-28 19:35

To eksplozja ładunku wybuchowego w piątek późnym wieczorem wykoleiła luksusowy "Newski Ekspress", najszybszy dziś pociąg z Moskwy do Sankt-Petersburga - twierdzą prowadzący śledztwo i szef kolei rosyjskich, Władimir Jakunin. W katastrofie zginęło co najmniej 30 osób, liczba rannych przekroczyła 100. Los jeszcze 14 pasażerów pozostaje nieznany.

Pierwsze zdjęcie z katastrofy telewizji Vesti
Fot. Vesti.ru
Pierwsze zdjęcie z katastrofy telewizji Vesti
W katastrofie pociągu zginęło co najmniej 25 osób
Fot. Dmitry Lovetsky AP
W katastrofie pociągu zginęło co najmniej 25 osób
- Jest zniszczony tor, jest lej po wybuchu - opisuje miejsce wypadku Jakunin dowodząc, że na 280. kilometrze trasy łączącej dawną i obecną stolicę doszło do zamachu. Prokuratura wszczęła śledztwo z paragrafów "akt terrorystyczny" i "nielegalne przechowywanie materiałów wybuchowych".

Pasażerowie mówią, że do eksplozji doszło pod dziewiątym, trzecim od końca wagonem pędzącego z szybkością 200 km pociągu. Ten właśnie wagon jest najbardziej uszkodzony. Być może w nim znajdują się jeszcze ciała pasażerów, których los pozostaje nieznany. Ratownicy dopiero przystępują do rozcinania wraku wagonu. Kiedy skończą tę pracę, w drogę ruszy 60 zablokowanych na trasie między Moskwą a Sankt-Petersburgiem pociągów, w których znajduje się około 27 tys. pasażerów.

Maszynista, który prowadził pociąg, zapewnia, że słyszał i poczuł wybuch pod lokomotywą.

To nie pierwsza taka katastrofa "Newskiego Ekspresu". Ten pociąg został już wykolejony wybuchem podłożonej na torach miny 13 sierpnia 2007 r. Wtedy nikt nie został zabity, 60 pasażerów odniosło rany.

Pierwsze podejrzenie dwa lata temu padło na członków grupy monarchistów z Sankt-Petersburga. Potem jednak prowadzący śledztwo poszli śladem kaukaskim. Za winnych uznano dwóch Inguszów i Rosjanina, który zdezerterował z armii i miał przejść na stronę separatystów działających na Kaukazie Północnym. Tego ostatniego do dziś nie udało się wytropić i zatrzymać. Jeden z aresztowanych Inguszów ostatnio ponoć przyznał się do winy.

Odpowiedzialność za spowodowanie piątkowej katastrofy wzięła na siebie nieznana nacjonalistyczna bojówka Combat 18. O tym w jej imieniu poinformował w Internecie jeden z działaczy radykalnego szowinistycznego Ruchu przeciw Nielegalnej Emigracji, który od dawna zapowiada, że pomści swoich ludzi rzekomo zamordowanych przez milicję. Skrajni nacjonaliści niedawno zabili w Moskwie działacza ruchu antyfaszystowskiego Iwana Chutorskiego. Grupa Combat 18 dwa tygodnie temu podłożyła atrapę bomby w metrze w Sankt-Peterburgu.

"Newski Ekspres" kursuje od ponad ośmiu lat. To jeden z szybszych składów rosyjskich kolei. Jeździ ze średnią prędkością 200 km/h. Trasę Moskwa-Petersburg pokonuje w 4,5 godziny.Magistrala Moskwa-Petersburg - to jedno z najbardziej ruchliwych połączeń kolejowych w Rosji. Trasę tę w obu kierunkach pokonuje kilkadziesiąt składów pasażerskich na dobę. Pociągami tymi jeździ wielu urzędników państwowych, gdyż duża część obecnych elit rządzących - z premierem Władimirem Putinem na czele - wywodzi się z Petersburga.Z powodu katastrofy, opóźnienia ma ponad 60 pociągów kursujących na trasie Moskwa-Sankt Petersburg.

Drugi wybuch na miejscu katastrofy kolejowej

W sobotę ok. godz. 14 w pobliżu miejsca piątkowej katastrofy pociągu pasażerskiego relacji Moskwa-Petersburg wybuchła druga bomba, o znacznie mniejszej sile. Nikt nie został ranny.

Przedstawiciele rosyjskich kolei mają nadzieję, że do wieczora na trasie uda się przywrócić ruch kolejowy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':