http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Cypryjska wojna o kota św. Heleny

Jacek Pawlicki
2009-11-25, ostatnia aktualizacja 2009-11-25 17:23

Na jednym z ostatnich podzielonych kawałków Europy - Cyprze - rozgorzał spór nie o ziemię czy historię, lecz o prawo do kociej rasy

Starożytna kolumna i morze w tle
Fot. Zbigniew Domaszewicz
Starożytna kolumna i morze w tle
Chodzi o dwie rasy kota - Afrodytę i Świętą Helenę. Afrodyta jest większa, bardziej elegancka i ma dłuższe, spiczasto zakończone uszka oraz jedwabistą sierść. Święta Helena wyróżnia się zaś bardziej zwartą budową, szerszym pyszczkiem, większymi oczyma i krótszym nosem.

Obie rasy są bardzo rzadkie i rdzennie cypryjskie. O wpisanie ich na listę ras Światowej Federacji Hodowców Kotów rywalizują hodowcy i działacze związków felinologicznych z obu stron granicy. Cypr jest bowiem od 35 lat podzielony na część północną, uznawaną tylko przez Turcję, oraz południową, którą należy do UE.

- Te koty należą do swojego kraju - przekonuje w dzienniku "Cyprus Mail" Rania Razorenowa, szefowa Stowarzyszenia Cypryjskich Kotów Rasowych. Mówiąc o kraju, ma na myśli oczywiście niepodległy Cypr należący do UE. - Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że cudzoziemcy, a w szczególności hodowcy z Turcji, będą chcieli zarejestrować cypryjskie odmiany poza Cyprem - mówi.

I rzeczywiście - hodowcy z Cypru Północnego postanowili niedawno pokrzyżować plany Cypryjczyków południowych, którzy w zeszłym roku rozpoczęli żmudny proces rejestracji dwóch kocich ras. Turcy cypryjscy chcą zarejestrować je niezależnie. Na ich korzyść przemawia fakt, że Afrodyta i Święta Helena pochodzą z Turcji - od tureckiej angory i spokrewnionej z nią rasy van znad jeziora Van w Anatolii.

Cypryjczycy z południa te argumenty odrzucają. Według nich Afrodyta i Helena dostatecznie długo żyły na wyspie z dala od Turcji, by nabrać wyjątkowych cech. Aby ubiec Cypryjczyków z Północy, weszli we współpracę z Uniwersytetem Davisa w Kalifornii, gdzie badano kod DNA kota Afrodyty.

- Chodzi o to, by mieć pewność, co dokładnie odróżnia tę rasę od innych [czyli tureckich] kotów - mówi Rota Sjekloca z Cypryjskiego Związku Felinologicznego.

Batalia o zarejestrowanie kocich ras urosła na Cyprze do rangi narodowego problemu. Cypryjskich felinologów wspierają rząd i biznes, a nawet cypryjski Kościół prawosławny. - Jest oczywiste, że te odmiany są częścią historii i tradycji naszego kraju - mówi przełożony klasztoru Neofytos w imieniu arcybiskupa Cypru Chryzostoma II.

Według fachowców procedura jest bardzo żmudna i może potrwać kilka lat. Być może w tym czasie dojdzie jednak do zjednoczenia wyspy, w sprawie którego toczą się z przerwami negocjacje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':