Chodzi o dwie rasy kota - Afrodytę i Świętą Helenę. Afrodyta jest większa, bardziej elegancka i ma dłuższe, spiczasto zakończone uszka oraz jedwabistą sierść. Święta Helena wyróżnia się zaś bardziej zwartą budową, szerszym pyszczkiem, większymi oczyma i krótszym nosem.
Obie rasy są bardzo rzadkie i rdzennie cypryjskie. O wpisanie ich na listę ras Światowej Federacji Hodowców Kotów rywalizują hodowcy i działacze związków felinologicznych z obu stron granicy.
Cypr jest bowiem od 35 lat podzielony na część północną, uznawaną tylko przez Turcję, oraz południową, którą należy do UE.
- Te koty należą do swojego kraju - przekonuje w dzienniku "Cyprus Mail" Rania Razorenowa, szefowa Stowarzyszenia Cypryjskich Kotów Rasowych. Mówiąc o kraju, ma na myśli oczywiście niepodległy Cypr należący do UE. - Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że cudzoziemcy, a w szczególności hodowcy z Turcji, będą chcieli zarejestrować cypryjskie odmiany poza Cyprem - mówi.
I rzeczywiście - hodowcy z Cypru Północnego postanowili niedawno pokrzyżować plany Cypryjczyków południowych, którzy w zeszłym roku rozpoczęli żmudny proces rejestracji dwóch kocich ras. Turcy cypryjscy chcą zarejestrować je niezależnie. Na ich korzyść przemawia fakt, że Afrodyta i Święta Helena pochodzą z Turcji - od tureckiej angory i spokrewnionej z nią rasy van znad jeziora Van w Anatolii.
Cypryjczycy z południa te argumenty odrzucają. Według nich Afrodyta i Helena dostatecznie długo żyły na wyspie z dala od Turcji, by nabrać wyjątkowych cech. Aby ubiec Cypryjczyków z Północy, weszli we współpracę z Uniwersytetem Davisa w Kalifornii, gdzie badano kod DNA kota Afrodyty.
- Chodzi o to, by mieć pewność, co dokładnie odróżnia tę rasę od innych [czyli tureckich] kotów - mówi Rota Sjekloca z Cypryjskiego Związku Felinologicznego.
Batalia o zarejestrowanie kocich ras urosła na Cyprze do rangi narodowego problemu. Cypryjskich felinologów wspierają rząd i biznes, a nawet cypryjski
Kościół prawosławny. - Jest oczywiste, że te odmiany są częścią historii i tradycji naszego kraju - mówi przełożony klasztoru Neofytos w imieniu arcybiskupa Cypru Chryzostoma II.
Według fachowców procedura jest bardzo żmudna i może potrwać kilka lat. Być może w tym czasie dojdzie jednak do zjednoczenia wyspy, w sprawie którego toczą się z przerwami negocjacje.