Pierwsza dama została przedstawiona jako wamp z papierosem i kieliszkiem w dłoni, który uwodzi wysoko postawionych mężczyzn. Na eleganckim przyjęciu, po krótkiej i głupawej wymianie zdań z Carlem, kolegą Homera Simpsona, rzuca się na tego pierwszego, krzycząc: "Chcę się kochać! Teraz!".
Francuski prezydent też nie sprawia w serialu wrażenia zbyt mądrego. Telefon odbiera ze słowami: "Rozpoczynasz bliskie stosunki z Sarkozym", a na stole ma oczywiście camembert.
Francuskie media uznały umieszczenie pary w animowanym serialu za honor. "To dla prezydenckiej pary rodzaj międzynarodowej koronacji" - napisał
dziennik "Le Parisien". Według niektórych zaszczyt spotkał nie tylko prezydencką parę, ale też całą Francję. "To oznaka, że
Francja powraca na pierwszy plan" - zawyrokowała prywatna
telewizja TF1.
Fragmenty serialu, który niezmiennie oglądany jest przez tłumy Amerykanów od 1987 r., cieszą się dużą popularnością w internecie. Na stronie Dailymotion.fr obejrzało je już 570 tys. osób, na YouTube - kolejne 300 tys.
Odcinek został dobrze przyjęty być może dlatego, że satyra jest jak na "Simpsonów" i tak łagodna. Bohaterami serialu byli już inni wielcy ze świata polityki (prezydenci Jimmy Carter,
George Bush, Bill Clinton, brytyjski premier Tony Blair) i show-biznesu (Paul MacCartney, Quentin Tarantino, Michael Jackson). Niektórzy, np. Tony Blair, zgodzili się użyczyć swego głosu. Głosy francuskiej pary prezydenckiej imitują aktorzy. Pałac Elizejski odmówił jakichkolwiek komentarzy w sprawie serialu.