Ministerstwo Rozwoju Regionalnego poinformowało wczoraj, że już 22 listopada system informatyczny SIMIK (obejmujący wszystkie unijne dotacje) zarejestrował wydatki na poziomie 16,6 mld zł. Brakujące 200 mln zł może dojść za kilka dni, bo każdego dnia samorządy, firmy czy organizacje pozarządowe wydają dziesiątki milionów złotych z UE.
- Myślimy, że do końca roku uda się wydać 18 mld zł - zapewnia "Gazetę"
Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.
Do końca roku wartość wszystkich podpisanych umów o dotacje powinna przekroczyć 90 mld zł, czyli ćwierć całej kwoty, jaką Unia dała nam do dyspozycji na lata 2007-13.
Czytaj więcej:
Fundusze unijne: wydaliśmy tyle, ile chcieliśmy