Polacy nie chcą zmian w konstytucji, które proponuje
Donald Tusk. Premier w sobotę przekonywał, że lepiej w Polsce sprawdziłby się system kanclerski, w którym władza wykonawcza należy do premiera, a prezydent - wybierany przez parlament, a nie obywateli - ma minimalne kompetencje.
W naszym sondażu większość Polaków • nie chce zmienić podziału władzy między premiera a prezydenta (57 proc.); • nie chce, by prezydenta wybierał parlament (89 proc.); • chce zostawić prezydentowi prawo weta.
Jedynym bezdyskusyjnie popieranym pomysłem Tuska jest zmniejszenie Sejmu i Senatu.
- Cieszę się, że Polacy nie dali się nabrać na PR-owskie sztuczki Donalda Tuska. To nauczka dla premiera, żeby zmianę konstytucji traktował poważnie. Od początku kadencji słyszymy tylko zapowiedzi - komentuje rzecznik
PiS Adam Bielan.
- Te wyniki to zły znak, że Polacy przywykli do wojny na górze. Nie zauważamy, ile nam przez to umyka szans na naprawianie Polski. Trzeba równolegle z pracami w Sejmie przeprowadzić kampanię społeczną - mówi nam
Jarosław Gowin, członek zarządu PO.
I dodaje: - Mam świadomość, że likwidacja wyborów bezpośrednich prezydenta to niepopularny pomysł, bo te wybory budzą największe emocje. W tej sytuacji należy rozważyć inny kierunek zmian, w stronę systemu prezydenckiego. To gorsze rozwiązanie, ale i tak lepsze niż obecny stan, gdy władze się blokują.
- Nie zawsze trzeba kierować się sondażami. To dobre zmiany dla Polski, a debata dopiero się zaczyna - uważa
Janusz Palikot, wiceszef klubu PO.
PBS DGA, badanie telefoniczne 23 listopada, próba 486 osób