http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Skarbówka nie sprawdziła Piskorskiego

wrób
2009-11-24, ostatnia aktualizacja 2009-11-24 07:29

Urząd skarbowy na warszawskiej Woli nie poszukiwał źródeł dochodów Pawła Piskorskiego.

Urząd skarbowy na warszawskiej Woli nie poszukiwał źródeł dochodów Pawła Piskorskiego
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Urząd skarbowy na warszawskiej Woli nie poszukiwał źródeł dochodów Pawła...
Urzędnicy, niczego nie sprawdzając, wystawili dokument: "kwalifikacja negatywna".

- I postępowania kontrolnego nie wszczęli - słyszymy w prokuraturze. Po latach prokuratorzy odkryli, że "kwalifikacja" i dokument nazywający się "rozliczenie" zostały przez urzędników skarbówki sfałszowane. Zastępcy naczelnika urzędu skarbowego Danucie N. i jej podwładnej Janinie L. prokuratura postawiła zarzut fałszerstwa oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Druga z podejrzanych kobiet przyznała się. Wyjawiła, że działała na polecenie naczelnik N.

Majątek Piskorskiego - b. sekretarza generalnego PO i b. europosła, a ostatnio lidera Stronnictwa Demokratycznego - od lat jest prześwietlany. W 1996 r. w urzędzie skarbowym w śródmieściu Warszawy Piskorski posłużył się zaświadczeniem o wygraniu w kasynie w 1992 r. - 4 mld 950 mln starych złotych (dzisiaj 500 tys. zł). Zaświadczenie nie było autentyczne, bo według szefa kasyna Piskorski musiałby wygrać 138 razy z rzędu (co odkryła "Rzeczpospolita"). Ale ponieważ prokuratura dostała to zaświadczenie dopiero w 2006 r., sprawa się przedawniła.

Prokuratura bada wciąż umowę z antykwariuszem z 1997 r. dokumentującą dochód Piskorskiego na ponad 900 tys. zł. Ten wątek wypłynął, gdy w 2001 r. Piskorski złożył swój PiT w Urzędzie Skarbowym na Woli.

Do dziś ani w sprawie skumulowanej wygranej, ani w związku z zarzutami dla urzędników wolskiej skarbówki prokuratura nie dopatrzyła się przestępczej zmowy. Piskorski mówił niedawno "Gazecie": "Z satysfakcją stwierdzam, że nie postawiono mi żadnego zarzutu ani nie stwierdzono nigdy żadnej nieprawidłowości".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 76 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    72 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':