Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl
Dziennikarze "Gazety" w całej Polsce pytali, jak zarabiamy w kryzysowym 2009 roku. Tym razem Polską Listę Płac przygotowaliśmy branżami. Zaczynamy od budżetówki.
Nauczyciele . Rząd dał im w tym roku dwa razy po 5 proc. podwyżki - pierwszy raz w styczniu, drugi - we wrześniu. Konsekwentnie największe podwyżki gabinet PO-
PSL daje początkującym nauczycielom. Chodzi o zachęcenie i zatrzymanie ich w zawodzie. W sumie nauczyciele dostaną, w zależności do stażu pracy, od 225 zł do 479 zł brutto do pensji zasadniczej (to wyliczenie ZNP).
Lekarze. Po fali strajków w 2006 i 2007 r. dostali solidne podwyżki. Według wyliczeń Ministerstwa Zdrowia lekarz specjalista zarabia dziś o 104 proc. więcej niż trzy lata temu! We wrześniu 2006 r. jego pensja wynosiła 3530 zł, a w maju 2009 r. aż 7203 zł.
Urzędnicy . 2010 rok najgorszy będzie dla nich. Premier zamierza obciąć 10 proc. w administracji w ciągu dwóch lat. Redukcjami mają być objęte nie tylko ministerstwa, rządowe agencje, służby skarbowe czy urzędy wojewódzkie, ale też kancelarie Sejmu, Senatu, prezydenta,
IPN,
NIK i
KRRiT. Na samych pensjach zwalnianych urzędników rząd zamierza zaoszczędzić ponad 500 mln zł.
Polska Lista Płac - część 1 - dziś budżetówka - w "Gazecie Praca".
Jutro w "Gazecie": Kto zarabia lepiej?
W środę: Kto stracił na kryzysie? Ile kto zarabia?
2156 zł netto - nauczyciel mianowany, 10 lat pracy w liceum w Koninie, etat plus 5 nadgodzin
6900 zł brutto - lekarz ze specjalizacją drugiego stopnia, ma cztery dyżury w miesiącu w szpitalu w Łodzi
3200 zł brutto - dzielnicowy
12 500 zł brutto - szef kancelarii premiera i prezydenta