http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Piskorski odwołany? Rozstrzygnie sąd

Agata Kondzińska, wyborcza.pl
2009-11-21, ostatnia aktualizacja 2009-11-22 17:06

Kolejna odsłon sporu w SD. 76 działaczy partii zjechało w sobotę do Warszawy i na nadzwyczajnym kongresie partii odwołało jej lidera Pawła Piskorskiego. W poniedziałek wniosek o zmiany w SD trafi do sądu.

Jest zachwyt, mówi o swojej działalności w SD Paweł Piskorski. Zdjęcie z konferencji pod koniec czerwca
Fot. Krzysztof Miller / AG
Jest zachwyt, mówi o swojej działalności w SD Paweł Piskorski. Zdjęcie z...
Konflikt w Stronnictwie Demokratycznym trwa od połowy października, gdy rada naczelna partii zapowiedziała, że dość ma rządów Piskorskiego. "Starzy" działacze zarzucili mu niedemokratyczny styl i apodyktyczne sprawowanie władzy. Również wtedy zapowiedzieli zwołanie nadzwyczajnego kongresu na 21 listopada, by go odwołać. - Przyjechaliśmy do siedziby partii na Chmielną, ale nas nie wpuszczono - mówi Adam Zyzman, działacz SD, oponent Piskorskiego. - Dlatego obradowaliśmy w jednym z warszawskich hoteli.

Tam 75 działaczy zagłosowało za odwołaniem Pawła Piskorskiego, jeden był przeciw. Na czele SD stanął tymczasowo szef rady naczelnej Krzysztof Góralczyk.- W poniedziałek złożymy w sądzie wniosek o zmiany - dodaje Zyzman.

Po obradach kongresu zebrała się jeszcze rada naczelna, która podjęła decyzje o odwołaniu też niektórych członków zarządu SD związanych z Piskorskim.

Paweł Piskorski i jego ludzie od początku nie uznają działań "starych" działaczy, którzy twierdzą, że odzyskali partię. Piskorski zarzuca, że ich działania są niezgodne ze statutem partii i nieprawne. Wytyka, że chcą mieć SD na prywatność, a majątku bronią przed sprzedażą, bo chcą się na nim uwłaszczyć. W rozmowie z wyborcza.pl nazywa ich oligarchami: - To część starych działaczy. Część, podkreślam, bo część jest po mojej stronie. To ci, którzy przyzwyczajeni byli, że pieniądze rozdawane były między działaczy, że nikt ich nie rusza z ich budynków. I że nie jest to prawdziwa partia polityczna, tylko takie kółko wzajemnej adoracji - mówił nam w październiku.

"Piskorczycy" nie uznają sobotniej decyzji. O nadzwyczajnym kongresie mówią, że było to spotkanie prywatne. - Wiemy, że działamy zgodnie z literą prawa, a Paweł Piskorski nadal jest szefem SD, za którym stoi kilka tysięcy działaczy w całym kraju - powiedział PAP Marcin Kalek z SD.

Spór może rozstrzygnąć sąd, w którym swoje wnioski złożyli już Piskorczycy (o wpisanie nowych członków władz, których wybrali na konkurencyjnym kongresie kilka tygodni wcześniej) oraz dopiero złożą "starzy" działacze (o wykreślenie z władz "piskorczyków").

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją