Mieszkanie za kilka tysięcy złotych to dziś nie lada gratka. Nic więc dziwnego, że wiele osób stara się z niej skorzystać. Z opublikowanego właśnie badania "Informacje o mieszkalnictwie - wyniki monitoringu za 2008 r." wykonanego przez Instytut Rozwoju Miast z Krakowa wynika, że w zeszłym roku lokatorzy wykupili ok. 50 tys. mieszkań należących do gmin. Ale nadal jest sporo "do wzięcia" - z 13,1 mln mieszkań w Polsce około 9 proc. (czyli 1,18 mln) to właśnie lokale komunalne. W miastach ten współczynnik jest jeszcze większy - wynosi 12,3 proc.
Wykorzystaj atrakcyjną zniżkę Atrakcyjna cena to zasługa bonifikat, które gminy mogą zastosować przy sprzedaży wynajmowanych nam lokali komunalnych. Pamiętaj jednak, że każdy samorząd ma wolną rękę i może stosować własne zniżki, czasami zupełnie inne, niż np. sąsiednia gmina.
Bonifikaty zwykle zależą od tego, jak długo wynajmujesz mieszkanie, ile nieruchomość ma lat, czy gmina równocześnie sprzedaje wszystkie lokale w budynku i czy zapłacisz gotówką, czy w ratach. Dodatkowe ulgi przysługują niekiedy kombatantom - np. w Szczecinie i Toruniu.
Wysokość bonifikat w twojej gminie czy mieście łatwo sprawdzisz sam. Wystarczy przejrzeć odpowiednią uchwałę w urzędzie lub poszperać na jego stronie internetowej - tam coraz częściej publikowane jest lokalne prawo.
Przykładowe, maksymalne zniżki obowiązujące w poszczególnych miastach wynoszą:
** 98 proc. we Wrocławiu i Bydgoszczy;
** 97 proc. w Legnicy, Słupsku i Szczecinie;
** 95 proc. w Białymstoku, Gdańsku i Łodzi;
** 90 proc. w Krakowie i Toruniu;
** 85 proc. w Gorzowie Wielkopolskim i Bielsku-Białej;
** 80 proc. w Częstochowie;
** 75 proc. w Piotrkowie Trybunalskim.
Uwaga! Najwyższe bonifikaty stosowane są zwykle tylko w szczególnych sytuacjach (np. długim okresie eksploatacji
mieszkania, przy sprzedaży wszystkich lokali w budynku czy jednorazowej zapłacie). W pozostałych przypadkach zniżki będą mniejsze.
Od początku 2008 roku, gdy została znowelizowana ustawa o gospodarce nieruchomościami, bonifikata obejmuje też cenę gruntu. Wcześniej prawo nie było precyzyjne. Dlatego zdarzało się, że osoba wykupująca mieszkanie dostawała na nie wysoką zniżkę, ale za działkę musiała zapłacić nawet 100 proc. jej wartości, co sprawiało, że wykup był już mało atrakcyjny.
W Poznaniu tylko po cenie rynkowej Jeżeli nosisz się z zamiarem wykupu mieszkania, nie powinieneś zwlekać. Nie wiadomo bowiem, jak długo będziesz miał taką szansę. Jak już pisaliśmy wyżej, to gminy same decydują, czy stosują atrakcyjne bonifikaty i same w każdej chwili mogą się z nich wycofać. Tak się stało w Poznaniu, gdzie wnioski o wykup mieszkania ze zniżką (sięgała nawet 90 proc.) najemcy mogli składać tylko do końca 2008 roku. Teraz lokatorzy mieszkań komunalnych mogą starać się o ich wykup tylko po cenie rynkowej.
Co więcej, gminy mogą całkowicie zrezygnować z pozbywania się mieszkań. Na przykład w Jastrzębiu-Zdroju na początku tego roku sprzedaż mieszkań komunalnych została wstrzymana. Czy tak zostanie już na stałe, zdecydują radni. - Trzeba skończyć z rozdawnictwem - uważa Celina Jaworecka, przewodnicząca Komisji Mieszkaniowej i Lokalowej Rady Miasta w Jastrzębiu-Zdroju. - Mieszkania powinny być formą pomocy biednym, których nie stać na zakup własnego lokalu. Jak miasto ma zaspokajać potrzeby mieszkaniowe, co jest jego zadaniem, gdy pozbędzie się swoich lokali?
Dodaje, że mieszkania komunalne w Jastrzębiu powinny zostać zamienione na socjalne (dla najuboższych), a miasto powinno na budowę nowych komunalnych zdobyć dotację.
Podobnie było w Opolu. Tam kilka miesięcy temu urzędnicy wstrzymali sprzedaż prawie tysiąca mieszkań komunalnych w budynkach, w których gmina jest stuprocentowym właścicielem. Argumentowali, że miasto opracowuje listę kamienic, w których lokale nie będą już sprzedawane, tylko wykorzystywane do realizacji polityki mieszkaniowej. Wzbudziło to protesty lokatorów. Niedawno urzędnicy wycofali się z tego pomysłu i sprzedaż mieszkań znowu jest możliwa.