http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czy poseł Czuma jest kobietą?

wrób
2009-11-19, ostatnia aktualizacja 2009-11-18 19:33

Poseł SLD Krzysztof Matyjaszczyk nie chce Andrzeja Czumy, byłego ministra sprawiedliwości w komisji ds. nacisków. Posłowie PiS go popierają.

Andrzej Czuma
Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta
Andrzej Czuma
Sejmowa komisja śledcza ds. nacisków znów buksuje w miejscu. Przyczyna pierwotna: roszady w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Wczoraj komisja nie przesłuchała - jak planowała - b. ministra koordynatora ds. służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna (PiS). Szef komisji naciskowej Andrzej Czuma (PO) przerwał posiedzenie. Chce, by sejmowe biuro analiz wydało opinię, czy może w komisji zasiadać. Przypomnijmy, że przewodniczył jej wcześniej, a wrócił na tę funkcję, po krótkim epizodzie ministrowania.

- Konflikt interesów jest oczywisty. Andrzej Czuma jako minister, prokurator generalny nadzorował wszystkich prokuratorów, także prowadzących śledztwa, którymi się zajmujemy. Jest stroną w tej sprawie. Zgodnie z ustawą o komisji śledczej są wątpliwości co do jego bezstronności, powinien się sam z prac komisji wyłączyć - argumentuje Matyjaszczyk (SLD).

- Ja posła Czumę lubię i szanuję, ale nie chcę się babrać w czymś, co jest tylko teatralną szopką - tłumaczy "Gazecie" intencje wniosku. - Nie chcę, by ktoś mógł zarzucić komisji, gdy dokona ustaleń, że są nieważne, bo podpisał się pod nimi ktoś, kto nie powinien w komisji zasiadać - precyzuje.

Przypomnijmy, że wcześniej Prezydium, a następnie Sejm przegłosowały powrót Czumy do komisji. - Sejm może przegłosować, że poseł Czuma jest kobietą. Nie zmienia to jego płci - drwi Matyjaszczyk.

Czuma we wniosku Matyjaszczyka widzi objaw "cementowania się koalicji PiS i Lewicy i próbę odwleczenia prac komisji". - Nie jestem zadymiarzem, nie głosuję z PiS. Boję się, żeby w finale prac komisji nie dać oręża w ręce PiS. Ale cokolwiek się wydarzy, ja mam czyste łapki, odpowiedzialność spada na PO - odpowiada Matyjaszczyk.

Przewodniczący komisji nie dopuścił wczoraj do głosowania nad jego odwołaniem. Koalicja PO-PSL nie miałaby przewagi, bo nie było już w komisji Stanisława Chmielewskiego (PO), który właśnie objął tekę wiceministra sprawiedliwości. Co dalej? Na opinie nie trzeba będzie czekać dłużej niż tydzień. Jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu możliwy jest wybór następcy Chmielewskiego, co da przewagę koalicji PO-PSL w komisji. - Zagłosujemy za odwołaniem Czumy, bo byliśmy przeciwni jego powrotowi i jesteśmy konsekwentni - deklaruje Arkadiusz Mularczyk (PiS).

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':