http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Edukacja: reformy bez komunikacji

Aleksandra Pezda
2009-11-19, ostatnia aktualizacja 2009-11-18 19:23

Ocena: 3-



Nauczyciele dostawali podwyżki - nawet w kryzysie. Rząd podarował im też do 2032 r. przedłużenie przywileju wcześniejszych emerytur. Ale obie rzeczy wynegocjował z nauczycielami nie tyle MEN pod wodzą Katarzyny Hall, co szef doradców premiera Michał Boni.

Czy to sukces? Polityczny - na pewno. Jest wrażenie, że oświata jest ważna, zneutralizowano grożący strajkami Związek Nauczycielstwa Polskiego. Czy to sukces edukacji i nauczycieli? Wątpliwy. Finansowy status nauczycieli zmieniłoby dopiero odejście od zapisanego w Karcie nauczyciela pensum (liczba godzin do przepracowania w szkole przy tablicy w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy). To jednak ruch niepopularny, wbrew związkom zawodowym. W tym kierunku rząd nie poszedł.

Obrał za to kurs na obniżenie wieku szkolnego i zmianę szkolnych programów nauczania. Jak wyszło?

(sześciolatki nie poszły do szkół - niedoinformowani i lekceważeni przez MEN rodzice przestraszyli się reformy i pozostawili sześcioletnie dzieci w przedszkolach

•  nowe programy traktują siedmiolatków jak analfabetów, choć te potrafią już czytać i pisać po zerówce. Zaś sześciolatkom nie zalecają czytania i pisania, choć dotąd robiły to obowiązkowo w tym wieku

•  na polecenie MEN uczniowie kupowali - zamiast z drugiej ręki - nowo wydane podręczniki, które nie różnią się od starych. Nie wiadomo, dlaczego musieli nawet dziesięciokrotnie przepłacać

•  tak jak w przeszłości, obecne szefostwo MEN grzebie nieustannie w maturze i zmienia zasady. Efekt? W tym roku uczniowie będą zdawali po dwa egzaminy z tego samego przedmiotu (łatwiejszy i trudniejszy) jednego dnia

•  próbnej matury z matematyki (pierwszej obowiązkowej po 25 latach) uczniowie nie dostali z powrotem, aby zobaczyć, jakie zrobili błędy. Bo to trudne logistycznie i drogie.

Ocenę minister Hall zaniża brak chęci komunikacji z adresatami swoich reform. Przeciwnie - minister odwraca od nich uwagę: kiedy przed rokiem cały kraj huczał o tym, czy posyłać sześciolatki do szkół, ogłosiła rok szkolny Rokiem Przedszkolaka. Teraz, kiedy matematyka wraca obowiązkowo na maturę po 25 latach, rok szkolny 2009/10 minister ogłasza Rokiem Historii Najnowszej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':