Nauczyciele dostawali podwyżki - nawet w kryzysie. Rząd podarował im też do 2032 r. przedłużenie przywileju wcześniejszych emerytur. Ale obie rzeczy wynegocjował z nauczycielami nie tyle
MEN pod wodzą Katarzyny Hall, co szef doradców premiera Michał Boni.
Czy to sukces? Polityczny - na pewno. Jest wrażenie, że oświata jest ważna, zneutralizowano grożący strajkami Związek Nauczycielstwa Polskiego. Czy to sukces edukacji i nauczycieli? Wątpliwy. Finansowy status nauczycieli zmieniłoby dopiero odejście od zapisanego w Karcie nauczyciela pensum (liczba godzin do przepracowania w szkole przy tablicy w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy). To jednak ruch niepopularny, wbrew związkom zawodowym. W tym kierunku rząd nie poszedł.
Obrał za to kurs na obniżenie wieku szkolnego i zmianę szkolnych programów nauczania. Jak wyszło?
(sześciolatki nie poszły do szkół - niedoinformowani i lekceważeni przez MEN rodzice przestraszyli się reformy i pozostawili sześcioletnie dzieci w przedszkolach
• nowe programy traktują siedmiolatków jak analfabetów, choć te potrafią już czytać i pisać po zerówce. Zaś sześciolatkom nie zalecają czytania i pisania, choć dotąd robiły to obowiązkowo w tym wieku
• na polecenie MEN uczniowie kupowali - zamiast z drugiej ręki - nowo wydane podręczniki, które nie różnią się od starych. Nie wiadomo, dlaczego musieli nawet dziesięciokrotnie przepłacać
• tak jak w przeszłości, obecne szefostwo MEN grzebie nieustannie w maturze i zmienia zasady. Efekt? W tym roku uczniowie będą zdawali po dwa egzaminy z tego samego przedmiotu (łatwiejszy i trudniejszy) jednego dnia
• próbnej matury z matematyki (pierwszej obowiązkowej po 25 latach) uczniowie nie dostali z powrotem, aby zobaczyć, jakie zrobili błędy. Bo to trudne logistycznie i drogie.
Ocenę minister Hall zaniża brak chęci komunikacji z adresatami swoich reform. Przeciwnie - minister odwraca od nich uwagę: kiedy przed rokiem cały kraj huczał o tym, czy posyłać sześciolatki do szkół, ogłosiła rok szkolny Rokiem Przedszkolaka. Teraz, kiedy
matematyka wraca obowiązkowo na maturę po 25 latach, rok szkolny 2009/10 minister ogłasza Rokiem Historii Najnowszej.