Za odwołaniem pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania Elżbiety Radziszewskiej opowiada się Kongres Kobiet Polskich. Feminoteka również. Przez 18 miesięcy pani Radziszewska nie zrobiła nic dla walki z dyskryminacją ze względu na płeć. Nie zna się na tym. Myli mobbing z molestowaniem. Nie kontroluje tego, co robią ministerstwa, ani nie ma programu zapobiegania dyskryminacji w administracji publicznej. Problemów kobiet unika jak ognia.
W sprawozdaniu dla Sejmu za ubiegły rok podała jako swoje dokonania informacje z wielu lat. Przywołała monitoring mediów ws. dyskryminacji ze względu na płeć z 2005 r., gdy pełnomocniczką była
Magdalena Środa!
Powołując Radziszewską, premier pokazał, że do równego traktowania nie podchodzi poważnie. Ustawę hazardową można uchwalić w dwa tygodnie, a ustawy antydyskryminacyjnej czy dotyczącej walki z przemocą nie ma od dwóch lat. To skandal.