http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Steinbach upiera się przy swoim

bart
2009-11-18, ostatnia aktualizacja 2009-11-18 01:53

Związek Wypędzonych potwierdził wczoraj, że jego szefowa Erika Steinbach jest kandydatką do rady rządowego muzeum wypędzeń, które ma powstać w Berlinie. I zażądał od kanclerz Angeli Merkel, by umożliwiła Steinbach objęcie stanowiska

Erika Steinbach
Fot. Franka Bruns AP
Erika Steinbach
SERWISY
Przeciwko tej kandydaturze oficjalnie zaprotestował Guido Westerwelle, szef niemieckiego MSZ i przywódca tworzących rządową koalicję liberałów. Z naszych informacji wynika, że opór wobec Steinbach rośnie nie tylko w FDP, ale też w samej chadecji, której Steinbach jest posłanką. - Szefowa Wypędzonych nie ma żadnych szans na wejście do rady - mówi "Gazecie" jeden z niemieckich dyplomatów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':