Informacja o przeziębieniu Lecha Kaczyńskiego pojawiła się we wtorek rano. Rzecznik prezydenta Władysław Stasiak powiedział w Polskim Radiu, że prezydent nie ma grypy, ale się przeziębił i lekarze zalecili mu, aby leżał w łóżku. Prezydent chciał jednak szybko wyzdrowieć, aby móc się udać do Brukseli na szczyt Unii Europejskiej.
Prezydent miał poczuć się gorzej już kilka dni temu. Ze względu na chorobę odwołał planowaną na poniedziałek wizytę w Starachowicach. Nie brał również udziału we wtorkowej uroczystości wręczenia nominacji profesorskich. Zastępował go minister w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński.
Wieczorem
Lech Kaczyński trafił do wojskowego szpitala przy ul. Szaserów w Warszawie. Prezydencki minister Paweł Wypych wyjaśniał "Gazecie Wyborczej", że prezydent znalazł się w szpitalu "ze względu na konieczne badania". - Z tego, co wiem, prezydent po prostu zaziębił się podczas uroczystości 11 listopada. Wszyscy widzieliśmy jaka była pogoda. Lekarze zdecydowali, że konieczne są badania, a część tych badań wykonuje się w szpitalu - powiedział nam Wypych. Minister poinformował, że prezydent odwołuje swój udział w uroczystościach do końca tygodnia.
To tylko rutynowe badania Wieczorem rzecznik szpitala uspokoił, że Lech Kaczyński jest jedynie lekko przeziębiony. - Wykluczone jest jakiekolwiek zagrożenie grypą. Czy wirusem A, czy B. - powiedział dr Wojciech Lubiński. Zaznaczył, że prezydent z powodu złego samopoczucia i przeziębienia odwołał spotkania w tym tygodniu i lekarze opiekujący się nim postanowili wykorzystać tę sytuację do przeprowadzenia rutynowych okresowych badań kontrolnych, a przeziębienie jest na tyle łagodne, że nie wpływa na ich wynik. - Jest już jesień, koniec roku, zazwyczaj staramy się, żeby przynajmniej raz w roku pan prezydent na takich badaniach kontrolnych się pojawił - wyjaśnił Lubiński. Prezydentowi wykonano prześwietlenie płuc i USG jamy brzusznej. W środę ma mieć EKG i badania endoskopowe. Po tych badaniach Lech Kaczyński ma opuścić szpital.
Do końca bieżącego tygodnia prezydent ma odpoczywać. Wszystko wskazuje więc, że nie będzie uczestniczył w szczycie UE 19 listopada w Brukseli.