http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sprawa Papały przeniesiona

Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski, es
2009-11-18, ostatnia aktualizacja 2009-11-17 19:14

Trwające od 11 lat śledztwo w sprawie zabójstwa generała Marka Papały decyzją prokuratora krajowego przejęła prokuratura w Łodzi

Marek Papała
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Marek Papała
Do tej pory prowadziła je prokuratura warszawska. Tydzień temu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi Z., ps. "Słowik", i Ryszardowi B. Mają zarzut nakłaniania do zabójstwa b. komendanta głównego policji. Reszta śledztwa - w którym zarzut zlecenia zabójstwa ma mieszkający w USA biznesmen Edward Mazur - została na podstawie wczorajszej decyzji prokuratora krajowego przekazane do Łodzi.

Dlaczego? Prokurator krajowy Edward Zalewski: - Jedenaście lat prowadzenia tej sprawy przez jeden zespół to wystarczający czas. Teraz powinien się nią zająć ktoś inny, kto dokona bilansu otwarcia, spojrzy świeżym okiem na wersje śledztwa. Chodzi też o uniknięcie zarzutu, że prokurator, który przyjął jakąś wersję śledztwa, będzie stronniczy. Np. będzie gromadził materiał dowodowy tak, by potwierdzić przyjętą wersję, i pomijał to, co do niej nie pasuje. Nie mówię, że jest takie podejrzenie, ale taki zarzut mógłby się pojawić i lepiej go uniknąć. I wreszcie prokuratorzy warszawscy powinni się teraz skupić na skutecznej obronie w sądzie aktu oskarżenia przeciwko Andrzejowi Z. i Ryszardowi B.

Decyzja oznacza wotum nieufności dla prokuratora Jerzego Mierzewskiego, który od początku kierował śledztwem. Wspomagali go funkcjonariusze z powołanej do rozwiązania sprawy grupy o kryptonimie "Generał". To Mierzewski w 2007 r. starał się o ekstradycję Mazura z USA. Tamtejszy sąd odrzucił zgromadzone przez niego dowody i bardzo negatywnie ocenił ich jakość. Prok. Mierzewski bronił się, zarzucając sądowi w USA wybiórcze podejście do materiału. Przyznał jednak, że wskazując Mazura jako zleceniodawcę zamachu na Papałę, nie był w stanie podać motywu, jakim kierował się biznesmen.

W rozmowie z "Gazetą" Mierzewski przyznał, że decyzji o przeniesieniu śledztwa nie rozumie, ale się jej podporządkuje.

Marka Papałę zastrzelono 25 czerwca 1998 r. przed jego domem w Warszawie. W śledztwie rozpatrywano 11 wersji, przesłuchano ok. 400 świadków; kilkudziesięciu wiele razy. Czynności śledcze podejmowały UOP, ABW i prokuratura, m.in. w USA, Szwecji, Austrii i w Niemczech. Edwarda Mazura jako zleceniodawcę zamachu obciąża Artur Zirajewski, ps. "Iwan", siedzący w więzieniu płatny zabójca, który współpracuje z prokuraturą. Twierdzi, że Mazur oferował mu w 1998 r. 40 tys. dol. za zamordowanie Papały. W czerwcu wyszło na jaw, że powołany przez prokuraturę biegły psycholog policyjny podważył wiarygodność słów Zirajewskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':