http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

SLD: chcemy wziąć miasta

Agata Kondzinska, wyborcza.pl
2009-11-17, ostatnia aktualizacja 2009-11-17 19:20

Sojusz Lewicy Demokratycznej liczy na zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach samorządowych w Szczecinie, Łodzi, Kielcach, Krakowie, Rzeszowie, Bydgoszczy. I miastach mniejszych: Chełmie, Sosnowcu, Włocławku czy Stargardzie Szczecińskim.

Grzegorz Napieralski i Tomasz Kalita
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Grzegorz Napieralski i Tomasz Kalita
Jesienią 2010 roku wybory prezydenta kraju, ale też wybory władz samorządowych. Politycy Sojuszu stawiają na te drugie. - Pozwolą rozbudować i utrzymać strukturę, realnie wprowadzić wielu nowych ludzi do polityki - tłumaczy Tomasz Kalita, rzecznik SLD.

Do końca roku mają być więc znani wszyscy kandydaci SLD na prezydentów większych miast. Znane mają być też ich pomysły na miasta.

Już w sobotę, 21 listopada, na posiedzeniu rady krajowej, SLD przyjmie strategię wyborów samorządowych. - Zespół do jej opracowania pracuje intensywnie od kilku miesięcy, ma już zręby programowe i szczegóły kampanii, nawet te marketingowe jak np. jej wizualizacja - opowiada Kalita.

W zespole pracuje od trzech do ośmiu osób. Na jego czele stoi Krzysztof Makowski, szef SLD w województwie łódzkim. - Mamy już sztaby wyborcze w każdym województwie i gotowy projekt zasad, którymi powinien się wyróżniać lewicowy kandydat na prezydenta, burmistrza czy wójta - wylicza Makowski.

Brakuje jeszcze grup tematycznych, które treścią wypełnią zręby programowe np. z dziedziny edukacji czy zdrowia. Te mają powstać w sobotę. Swoimi doświadczeniami mają się też tego dnia podzielić prezydenci miast z SLD oraz samorządowcy.

Z analizy zespołu ds. strategii wynika, że SLD liczy na zwycięstwo w: Szczecinie, Łodzi, Kielcach, Krakowie, Rzeszowie, Bydgoszczy. I miastach mniejszych: Chełmie, Sosnowcu, Włocławku czy Stargardzie Szczecińskim.

Sojusz rozpędza wyborczą machinę na rok przed wyborami. W niektórych miastach już ogłosił kandydatów. Np. w Wałbrzychu. - Lokalne media już go zauważyły, już jest w grze, recenzuje i mówi o swoich pomysłach na miasto - opowiada Janusz Krasoń, lider dolnośląskiego SLD. - A to ma duże znaczenie, bo już niedługo kampania prezydencka zdominuje media i na debatę o samorządzie zabraknie czasu.

W 2006 roku po listopadowych wyborach samorządowych SLD było trzecią siłą polityczną w kraju. Jednak o wynik wyborczy walczyła wówczas szeroka koalicja SLD-SdPl-UP-PD. W wyborach do sejmików dostała blisko 15 proc. poparcia.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':