http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Austria zalegalizuje związki homoseksualne

bart
2009-11-18, ostatnia aktualizacja 2009-11-18 08:28

Geje i lesbijki nie będą mogli jednak ich zawierać w urzędach stanu cywilnego. Nie zgodziła się na to austriacka chadecja


Fot. Mateusz Skwarczek / AG
SERWISY
O to, przed jakim urzędem homoseksualiści będą mogli zawierać związki, w łonie rządzącej w Wiedniu wielkiej koalicji toczyła się ostra walka. Socjaldemokraci chcieli, by tak jak w przypadku klasycznych małżeństw były to urzędy stanu cywilnego i żeby zawarciu związku towarzyszyła odpowiednia ceremonia. Podobny postulat wysuwały środowiska gejowskie. Chadecja stanęła wówczas okoniem, a negocjowana od wiosny ustawa o związkach partnerskich stanęła na ostrzu noża.

- Na urzędy stanu cywilnego nie było w naszej partii zgody - tłumaczyła chadecka szefowa MSW Maria Fekter. Nieoficjalnie chadecy tłumaczyli, że muszą jakoś udowodnić wyborcom, że absolutnie nie zrównali związków homoseksualnych z klasycznymi małżeństwami.

Przedwczoraj osiągnięto kompromis: związki będą zawierane przed burmistrzami lub starostami, którzy będą prowadzili ich rejestr. Zawarcie formalnego związku pozwoli partnerom m.in. dziedziczyć po sobie czy wspólnie korzystać ze świadczeń socjalnych. Gdyby związek z jakichś przyczyn się rozpadł, jednej z jego stron ma przysługiwać prawo do alimentów. Homoseksualiści nie będą mogli wspólnie wychowywać dzieci.

Gdy ogłoszono zawarcie kompromisu, politycy mieli jednak kwaśne miny. - Poszliśmy na bardzo duże ustępstwa - komentował wicekanclerz i szef chadecji Josef Pröll. Socjaldemokraci mówili zaś o niedokończonym dziele.

Nowe przepisy natychmiast znalazły się pod ostrzałem organizacji gejowskich, które uznały, że dają parom homoseksualnym za mało przywilejów. - Te przepisy nie są ani odpowiednie, ani potrzebne - oburzył się z kolei arcybiskup Wiednia kardynał Christoph Schönborn.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 242 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':