http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sondaże: Rząd Tuska po dwóch latach nie zatonął

Wojciech Szacki
2009-11-17, ostatnia aktualizacja 2009-11-16 20:17

Nie reformuj, nie zamiataj afer pod dywan, uważaj z wymianą premiera - takie lekcje mógł wynieść Donald Tuska z doświadczeń poprzedników.

Stosunek do rządów
Stosunek do rządów
Rząd Tuska w sondażach wypada słabiej, niż PO w sondażach partyjnych. Wyjaśnienia tego paradoksu szuka się w słabości opozycji - ludzie mają wprawdzie dość premiera Tuska, ale nie chcą premiera Kaczyńskiego czy Napieralskiego.

Jest w tym coś, ale to nie wszystko. Gdy porówna się notowania Tuska za pierwsze dwa lata z ocenami jego poprzedników, widać, że liderowi PO udała się rzecz w Polsce niesłychana. Wciąż więcej ludzi go chwali, niż krytykuje.

•  Krzywa Tuska przypomina nieco krzywą Jerzego Buzka, ale on utrzymał popularność przez półtora roku. Katastrofa zaczęła się, gdy w styczniu 1999 r. weszły w życie reformy: edukacji, zdrowia, ubezpieczeń społecznych i administracji. Kamieniem u szyi Buzka okazała się zwłaszcza reforma służby zdrowia. Rok po jej wprowadzeniu krytykowało ją prawie 60 proc. Polaków.

Koszty reform ponosił rząd i partie go tworzące. Po dwóch latach AWS spadł z 34 do 20 proc., a Unia Wolności - z 13 do 10 proc. Prowadził wówczas SLD, który z 27 proc. w wyborach 1997 r. urósł do 31 proc.

Co było dalej? Trzęsienie sceny. Rząd tracił do końca kadencji, AWS i UW zniknęły w wyborach 2001 r. SLD zdobył 41 proc., z gruzów wyłoniły się partie nowe: PO, Samoobrona, PiS i LPR.

Po latach Polacy dopisali pointę tej historii. Buzek bił rekordy popularności w wyborach europejskich, a dziś jest powszechnie szanowanym szefem europarlamentu.

•  Wróćmy jednak do jesieni 2001 r., gdy SLD był u szczytu potęgi. Prezydentem od sześciu lat był Aleksander Kwaśniewski, premierem został Leszek Miller, a Sojusz po wyborach doszedł do 45 proc. popularności.

Ale już po miesiącu zwolenników rządu ubyło z 50 do 36 proc. Potem były miesiące stagnacji, gdy chwalących i atakujących było mniej więcej po równo.

Rok 2002 był gospodarczo słaby, ale perspektywy na 2003 r. - lepsze. W sondażach SLD utrzymywał przewagę nad rozdrobnioną opozycją. Negocjacje z UE szły nieźle. Nic nie zapowiadało apokalipsy.

W grudniu 2002 r. "Gazeta" opublikowała zapis rozmowy Lwa Rywina z Adamem Michnikiem. Dalszy ciąg znamy - grupa trzymająca władzę, serial komisji śledczej. I Miller powtarzający, że afery nie ma, choć dla milionów było oczywiste, że jest.

Od początku 2003 r. rząd i SLD topniały w oczach. W listopadzie 2003 r., na dwulecie rządu Millera, PO pierwszy raz wyprzedziła SLD. Sojusz tracił dalej, by w wyborach 2005 r. osiągnąć 11 proc. głosów.

•  Wtedy niespodziewanie wygrał PiS. Jeszcze większą niespodzianką było fiasko rozmów koalicyjnych z PO. Premierem został kochający kamery Kazimierz Marcinkiewicz.

To był okres koniunktury gospodarczej. PiS zrazu nie dopuścił do władzy LPR i Samoobrony, a ekipa PR-rowska pracowała nie gorzej niż platformerska. Sielanka się skończyła, gdy Andrzej Lepper i Roman Giertych weszli do rządu, a Marcinkiewicz został z niego usunięty.

Premierem został Jarosław Kaczyński i jako jedyny od początku miał więcej przeciwników niż zwolenników. Ale jego oceny okazały się odporne na wstrząsy. Polaryzacja sceny osiągnęła pełnię - poparcie dla rządu było identyczne jak dla PiS. Przeciwników było jednak znacznie więcej i kolejne wybory wyraźnie wygrała PO.

I od tej pory Tusk się trzyma. Półżartem można powiedzieć, że wyciągnął wnioski z doświadczeń poprzedników - nie przesadza z reformami (Buzek), nie udaje, że nie ma kryzysu politycznego (Miller). Przed nim jeszcze operacja wymiany premiera. No, chyba że jednak nie wystartuje na prezydenta.



Wszystkie dane za CBOS

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':