Przestępstwo ujęte jest w dwóch artykułach kodeksu karnego. Jeden dotyczy niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę interesu publicznego, drugi - sprowadzenia zagrożenia epidemiologicznego.
Rzecznikowi chodzi o zakup szczepionki przeciw grypie A/H1N1. Rząd ociąga się z zakupem, ale - jak twierdzi minister Kopacz - negocjacje z producentami trwają. Kochanowski chciał już tydzień temu obejrzeć dokumenty z tym związane, ale resort zdrowia nie odpowiedział na jego pismo.
Rzecznik postawił ultimatum: - Jeżeli upór minister zdrowia będzie nieprzezwyciężony, to może będzie musiała złożyć wyjaśnienia przed prokuratorem. I zapowiedział, że w poniedziałek przekaże prokuraturze wniosek, który ma w biurku.
Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało kontrkonferencją. Wiceminister Jakub Szulc oznajmił, że minister mogłaby być oskarżona, gdyby nie sprawdziła skuteczności i bezpieczeństwa szczepionki. - Karą grozi też wywieranie wpływu na działalność urzędu - powiedział.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła stan pandemii nowej grypy kilka miesięcy temu. Jak wyjaśniali wielokrotnie specjaliści, powodem ogłoszenia pandemii była szybkość rozprzestrzeniania się wirusa, a nie jego zjadliwość. Przebieg nowej grypy jest łagodniejszy niż grypy sezonowej.
Do tej pory rządy 90 krajów zakupiły 300 mln dawek szczepionki. W niektórych krajach, jak
Szwecja,
Niemcy czy
Francja, szczepienia są pomyślane jako masowe, w innych - tylko dla grup ryzyka, tj. pracowników ochrony zdrowia, policjantów, celników. We wszystkich krajach szczepienia są dobrowolne.
We Francji najpierw miał być zaszczepiony biały personel (do tej pory zaszczepiło się 10 proc. pracowników ochrony zdrowia). Francuska minister zdrowia zaszczepiła się przed kamerami. Mimo to w punktach szczepień nie ma tłoku, a chęć zaszczepienia deklaruje 21 proc. Francuzów.
Wypowiedź dr. Janusza Kochanowskiego o możliwości złożenia doniesienia na minister zdrowia komentowali politycy. Najdalej poszedł poseł Marek Wikiński z
SLD, mówiąc, że rzecznik powinien udać się do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie do psychiatry.
W Polsce żaden ubezpieczony nie musi mieć skierowania do psychiatry.