http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Narodowcy: Jaki tam nazizm. To nasze pozdrowienie

Grzegorz Szymanik, lis, wot
2009-11-14, ostatnia aktualizacja 2009-11-13 20:22

Warszawska policja wciąż analizuje nagrania z manifestacji Obozu Narodowo-Radykalnego w Święto Niepodległości, podczas której uczestnicy wyciągali dłonie w hitlerowskim pozdrowieniu. Za to siedmiu antyfaszystów, którzy chcieli zablokować marsz ONR, już ma zarzuty

Manifestacja ONR w Warszawie
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Manifestacja ONR w Warszawie
- Materiały są gromadzone - mówi Marcin Szyndler, rzecznik stołecznej policji. - W takich sytuacjach korzystamy z każdych dostępnych źródeł. Nie tylko kamer policyjnych, również z monitoringu oraz filmów zarejestrowanych przez prywatny monitoring, np. bankomaty. Wszystko powoli będzie analizowanie. Sprawdzimy, czy doszło do naruszenia prawa.

Chodzi o manifestację ONR w dzień niepodległości, którą opisaliśmy w piątkowej "Gazecie". Kilkuset aktywistów krzyczało m.in.: "Narodowy socjalizm!", "Precz z żydowskim szowinizmem!". Na zakończenie marszu pod pomnikiem Dmowskiego kierownik ONR Artur Zienkiewicz wyciągnął przed siebie wyprostowaną prawą rękę w hitlerowskim pozdrowieniu i krzyknął: "Czołem wielkiej Polsce!". - Czołem! - odkrzyknęli manifestanci. Znad tłumu ogolonych głów było widać wiele wyprostowanych rąk. Widzieli to chroniący marsz policjanci.

Rzecznik Szyndler mówił nam dzień po manifestacji, ze policja nie interweniowała, ale wszystko rejestrowała, by potem analizować. - Nie mogę powiedzieć, jak długo to potrwa - dodał wczoraj.

Szybciej policja rozpracowuje tych, którzy w środę usiłowali przeszkodzić pochodowi ONR. Zatrzymała 14 młodych z grup antyfaszystowskich i anarchistycznych. Pięciu z nich postawiono zarzut napaści na funkcjonariusza, a dwóm zarzut użycia przemocy w celu przeszkodzenia działaniom policji. Organizatorzy protestów przeciw ONR w liście otwartym twierdzą natomiast, że to policja była agresywna wobec antyfaszystów. "Samoobrona była interpretowana przez policję jako czynna napaść na funkcjonariuszy i zatrzymanym takie też postawiono zarzuty" - czytamy w liście.

Wczoraj mail do redakcji przysłał Artur Zienkiewicz z ONR. „Gest, który wykonałem, jest tradycyjnym pozdrowieniem polskich narodowców. Nie miałem i nie mam nic wspólnego ze zbrodniczą ideologią nazistowską. Jednocześnie podczas wykonywania gestu wypowiedziałem słowa »Czołem wielkiej Polsce «, co wskazuje na moje intencje" - napisał.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':