We wtorek Marcin W. opowiadał w "Ekspresie reporterów" w
TVP o nieprawidłowościach w komendzie policji w Nowym Mieście Lubawskim. Według niego niektórzy funkcjonariusze mieli bić zatrzymanych.
Nazajutrz po emisji Marcin W. został potrącony przez radiowóz. Izabela Niedźwiedzka z biura prasowego KWP w Olsztynie opowiada, że do zdarzenia doszło ok. godz. 17. Policjant stał przy samochodzie, a przejeżdżający obok radiowóz potrącił go w ramię. Mężczyzna nie doznał poważniejszych obrażeń.
Okazało się, że radiowozem kierował jeden z funkcjonariuszy wymienionych w telewizyjnym materiale - też Marcin W. Dlatego od razu pojawiły się podejrzenia, że mogła to być próba zastraszenia. - Za wcześnie mówić, czy [potrącenie] to działanie celowe, czy nie. Zależy nam, aby jak najszybciej wyjaśnić tę sytuację - mówi Niedźwiedzka.
Kierowca radiowozu został zawieszony w czynnościach służbowych przez komendanta powiatowego policji. Została mu również odebrana broń służbowa. Wczoraj do Nowego Miasta Lubawskiego pojechał komendant wojewódzki Sławomir Mierzwa. Od czerwca 2009 r. śledztwo w sprawie nieprawidłowości w nowomiejskiej komendzie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Interesuje się kilkunastoma policjantami. Śledczy badają m.in., czy dochodziło do przekraczania uprawnień przez funkcjonariuszy wobec osób zatrzymanych, głównie chodzi o bicie.
- Jest około dziesięciu takich przypadków - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Sprawdzamy też zarzuty związane z fałszowaniem dokumentacji dotyczącej zabójstwa, mobbingiem w komendzie, przekazywaniem osobom nieuprawnionym informacji uzyskanych w związku z wykonywanymi czynnościami służbowymi, a także wątek dotyczący samobójstwa podejrzanej.
Termin zakończenia postępowania przewidziany jest na koniec grudnia.