http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gemma, córka dwóch tatusiów

Magdalena Żakowska
2009-11-11, ostatnia aktualizacja 2010-08-12 00:53

Dwaj amerykańscy geje, autorzy książeczki o pingwinach gejach,którzy wspólnie wysiadują jajo, a następnie wychowują małą pingwinkę Tango, "urodzili" sobie córeczkę. Ma na imię Gemma.

Okładka angielskojęzycznego wydania
Fot. AP
Okładka angielskojęzycznego wydania "Z Tangiem jest nas troje"

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Niespełna miesiąc temu ukazała się w Polsce książka dla dzieci "Z Tango jest nas troje" o dwóch pingwinach gejach, które wysiadują wspólnie jajo, a następnie wychowują małą pingwinkę Tango.

Środowiska kościelno-konserwatywne zaprotestowały i wydawało się, że po raz kolejny Polska odsłania przed światem swoje homofobiczno-konserwatywne oblicze. Okazuje się, że pod tym względem wcale nie odbiegamy od światowej normy. Podobne protesty do dziś mają miejsce w Stanach Zjednoczonych.

Teraz ze zdwojoną siłą, bo autorzy książki, psychiatra Justin Richardson i dramaturg Peter Parnell, mają już swoją własną Tango. Ich córkę - Gemmę Parnell-Richardson - urodziła w lutym tego roku matka zastępcza. Który z panów jest ojcem, nie wiadomo. Postanowili, że zadecyduje o tym los i obaj byli dawcami nasienia.

Kiedy Richardson i Parnell usłyszeli w 2004 roku po raz pierwszy historię dwóch homoseksualnych pingwinów, które naśladując heteroseksualne pary wysiadują kamień, sami starali się już od dwóch lat o dziecko. "Doskonale rozumieliśmy sytuację tych dwóch pingwinów. Tę irracjonalną potrzebę posiadania dziecka na przekór wszystkiemu" - mówił Justin Richardson w dzienniku "The New York Times". Z Peterem Parnellem związany jest od 15 lat. Poznali się podczas randki w ciemno zorganizowanej przez ich wspólną przyjaciółkę, dramaturg Wendy Wasserstein.

Książka "Z Tango jest nas troje" ukazała się w Stanach w 2005 roku, a rok później Justin i Peter znależli matkę zastępczą i podjęli pierwsze próby in vitro. Gemma urodziła się w stanie Massachusetts, bo według prawa stanu Nowy Jork, z którego pochodzą obaj panowie, surogatka ma prawa rodzicielskie do urodzonego dziecka czy tego chce czy nie chce.

W Massachusetts panowie mogli nie tylko podpisać umowę z matką zastępczą i odebrać dziecko zaraz po porodzie, ale także zgodnie z prawem wpisać oba swoje nazwiska do aktu urodzenia Gemmy bez podejmowania procesu adopcyjnego. Dziś Gemma ma 9 miesięcy i... dwóch tatusiów, a życie dogoniło literaturę.

American Library Association, zrzeszające amerykańskie biblioteki publiczne, ogłosiło, że od 2005 roku, czyli daty amerykańskiej premiery bestsellera o dwóch pingwinach gejach, książka ta niezmiennie zajmuje w USA pierwsze miejsce na liście najczęściej atakowanych i wycofywanych z księgarni i bibliotek (szkolnych i miejskich).

W zeszłym roku ALA otrzymało ponad 550 listów protestacyjnych dotyczących pingwinów, książkę wycofano z bibliotek kilkudziesięciu szkół, a w kilkudziesięciu innych objęta jest specjalnymi restrykcjami - aby dziecko mogło ją wypożyczyć potrzebna jest pisemna zgoda rodziców.

"Dwóch nieustraszonych samców pragnie czegoś, co jest kompletnie poza ich zasięgiem" - mówią o bohaterach swojej książki, ale również o sobie Richardson i Parnell. "Ale uparli się. Próbowali, próbowali, aż w końcu się udało".

Tyle że, w przeciwieństwie do pingwinów Roya i Silo, którzy spełnili swoje marzenie o ojcostwie dzięki uprzejmości opiekuna, który podrzucił im jajo, Richardson i Parnell musieli zatrudnić i opłacić adwokata, pielęgniarkę, matkę zastępczą oraz lekarza specjalizującego się w zapłodnieniu in vitro. Ich rodzina wciąż jest także celem ataków środowisk konserwatywnych i organizacji religijnych.

Obaj ojcowie twierdzą, że nie jest tak źle, bo "odkąd Barack Obama jest prezydentem w USA gejom żyje się lepiej". A poza tym nie są pierwszą znaną parą homoseksualną, która ma dziecko.

W maju 2007 roku syna urodziła Mary Cheney, córka byłego wiceprezydenta USA, od 17 lat żyjąca w szczęśliwym homoseksualnym związku z Heather Poe. Miesiąc temu ogłosiła, że spodziewa się drugiego dziecka.

Przeciwnicy związków partnerskich alarmują, protestują, a nawet żądają odebrania parom homoseksualnym praw rodzicielskich, bo "to wbrew naturze i porządkowi boskiemu". Co na to Richardson i Parnell? "Próbowaliśmy wysiedzieć wspólnie kamień, jak Roy i Silo, ale po raz kolejny metoda ta okazała się nieskuteczna".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 138 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    96 głosów