Sporo się udało: w służbie zdrowia nie widać prawie żadnych różnic, a wschodnie autostrady należą do najnowocześniejszych na świecie. Pozostało jednak mnóstwo innych problemów.
Poziom bezrobocia w październiku 2009 r. we wschodnich landach był niemal dwa razy wyższy niż w zachodnich. Wschód - 11,8 proc., zachód - 6,6 proc. Wschodnia część Berlina boryka się z aż 20-proc. bezrobociem.
Według instytutu IFO od 1990 r. ze wschodu na zachód Niemiec wyemigrowało 2 mln ludzi
Ze względu na niższy poziom rozwoju technologicznego w 2009 r. wydajność pracy w Niemczech wschodnich jest o 22 proc. niższa niż w zachodnich.
PKB na głowę we wschodnich landach jest o 30 proc. niższy niż na zachodzie.
Prywatyzacja państwowych enerdowskich zakładów stała się pożywką korupcji. W 1998 r. szacowano, że na łapownictwie z tamtych czasów
Niemcy straciły 10 mld marek (dziś 5 mld euro).
Nowi właściciele sprywatyzowanych firm często zamiast inwestować wywozili wyposażenie na zachód i doprowadzali do upadłości. Tak było m.in. z VEB Warmenlagenbau Deutsch-Sowjetische Freundschaft, wielką państwową firmą budującą ciepłociągi. W wyniku machlojek syndyka firma splajtowała w 1994 r.