http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dziecięce wózki pełne trucizn

Marcin Masłowski, Jakub Wiewiórski
2009-11-10, ostatnia aktualizacja 2009-11-10 07:27

Na polskim rynku mogą występować wózki dziecięce zawierające rakotwórcze substancje - wynika z testów przeprowadzonych przez niemieckich ekspertów


Fot. Malgorzata Kujawka / AG
Testy na kilkunastu wózkach, m.in renomowanych firm, przeprowadziła niemiecka fundacja Warentest założona 45 lat temu przez rząd niemiecki. To jedna z najstarszych i najbardziej szanowanych w Niemczech organizacji konsumenckich. Fundacja przebadała 14 modeli wózków najpopularniejszych w Niemczech (większość z nich można kupić także w Polsce). Żaden z przetestowanych wózków nie zasłużył na ocenę dobrą. Tylko trzy okazały się dostateczne. W materiałach, z których wykonano 10 z nich, laboratorium wykryło związki chemiczne szkodliwe dla zdrowia dzieci.

- Chodzi np. o policykliczne węglowodory aromatyczne i ftalany. To związki chemiczne mogące powodować raka i uszkadzać system rozrodczy - mówi Piotr Koluch, szef polskiej fundacji ProTest współpracującej z Niemcami.

W testowanych modelach znajdowała się też chloroparafina, środki chroniące przed ogniem, związki organiczne cyny i związki fenolowe oraz formaldehyd.

- To zła wiadomość. Dzieci biorą w rączki i do buzi obicia, uchwyty czy daszki wózków. Również rodzice mają ciągły kontakt z uchwytami wózków - dodaje Koluch.

Zdaniem niemieckich ekspertów z technicznego punktu widzenia żaden trujący związek chemiczny wykryty podczas testów nie jest konieczny do wyprodukowania wózka. Według nich producenci korzystają po prostu z tańszych, gorszych jakościowo materiałów produkowanych dla nich głównie Chinach.

Polskie prawo nie nakłada obowiązku przeprowadzania badań. To importer zobowiązany jest wprowadzać do obrotu wyroby bezpieczne i dysponować dokumentacją potwierdzającą zgodność wyrobu z dopuszczalnymi limitami. I to on ponosi wszelkie konsekwencje za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

Piotr Koluch: - Gdy zobaczyliśmy wyniki testowanych wózków, zaproponowaliśmy Fundacji Warentest, by wszystkie organizacje konsumenckie zrzeszone w ICRT (międzynarodowe zrzeszenie organizacji testujących produkty) wystosowały petycję do Komisji Europejskiej. Trzeba tak zmienić prawo, by zakazać używania szkodliwych substancji w wózkach dla dzieci.

Jakie wózki według niemieckiej fundacji mogą być niebezpieczne dla zdrowia dzieci:

www.test.de

(http://www.test.de/themen/kinder-familie/test/-Kinderwagen/1801766/1801766/1802193/)

www.pro-test.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':