http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czy Białoruś ma kreta w Polsce?

Marcin Wojciechowski
2009-11-09, ostatnia aktualizacja 2009-11-08 22:30

Białoruskie KGB w Grodnie wzywa na przesłuchania mieszkańców, którzy wielokrotnie korzystali ze zwrotu VAT przy wyjeździe z Polski.

Marcin Wojciechowski
.
Marcin Wojciechowski
ZOBACZ TAKŻE
Zarzuca im, że prowadzą działalność gospodarczą w szarej strefie, bo najczęściej - choć przywozili z Polski spore ilości towarów, jak się można domyślać na sprzedaż, to nie mieli na Białorusi firm - nie płacili podatków. Sprawa jest pikantna, bo białoruskie KGB ma kompletne listy Białorusinów, którzy dostali w Polsce zwrot VAT, łącznie z sygnaturami spraw, datami przekroczenia granicy, informacją, co wieźli. Siłą rzeczy nasuwa się pytanie, czy nie dostali ich od polskich służb celnych lub skarbowych.

Strona polska zapewnia, że nie. Gdyby taką informację przekazywano państwom demokratycznym, respektującym standardy praw człowieka, to nie miałbym nic przeciwko temu. Od tego, czy firmy działają legalnie i płacą podatki, zależy budżet każdego kraju. Ale mam wątpliwość, czy z dyktaturą, jaką jest Białoruś, należy dzielić się danymi, których potem KGB może użyć do szantażu czy represji wobec sympatyków opozycji.

Czy ktoś w polskiej administracji nad tym się nie zastanowił i wykonał zbyt pochopny "przyjazny" gest wobec Białorusi? Czy też białoruskie służby specjalne mają kreta w polskiej służbie celnej lub skarbówce? W obu przypadkach sprawy nie należy lekceważyć.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':