http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Mężczyźni jeszcze się nas nie boją

Joanna Mucha*
2009-11-09, ostatnia aktualizacja 2009-11-06 17:02

Wprowadzenie kobiet do polityki będzie oznaczało wypchnięcie z niej słabszych mężczyzn. Na razie to piękne założenie


Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
Miłada Jędrysik: Gdy zadzwoniłam, by umówić się na wywiad, powiedziała pani, że syn jest chory i nie wiadomo, czy przyjedzie pani do Warszawy. Trochę mnie to nie zdziwiło. Gdyby tak odpowiedział jakiś pani kolega, byłabym przyjemnie zaskoczona. To normalna kolej rzeczy, że kobieta poświęca więcej czasu dzieciom, nawet jeśli może na tym ucierpieć jej kariera zawodowa?

Joanna Mucha: Jest to oczywiście kwestia priorytetów, a każdy z nas ma inne. Jest to też stałe pytanie o udział kobiet w polityce. Ojciec Bocheński pisał, że kobieta powinna angażować się w politykę dopiero wtedy, kiedy osiąga wiek matrony i kiedy może poświęcić się pracy na rzecz państwa w pełni.

Jednak świat się zmienia, wśród reprezentantów narodu powinni znajdować się ludzie z różnych środowisk, dotyczy to również wieku. Moim zdaniem w państwach postkomunistycznych zmiana pokoleniowa, czyli udział młodych osób w polityce, jest szczególnie cenna, nawet jeśli na początku będą w niej uczestniczyć w trochę mniejszym zakresie. Poza tym, o ile pierwsze kilka lat opieki nad dzieckiem to jednak zadanie kobiety, o tyle w kolejnych można czas poświęcony dzieciom swobodnie dzielić między matkę i ojca. Mój mąż przejął teraz bardzo dużą część obowiązków na siebie.

Jest pani za parytetem na listach wyborczych?

- Tak. To może być instrument, który odblokuje wejście kobiet do Sejmu, jeśli zadziała w ciągu dwóch kolejnych wyborów.

Dlaczego dwóch?

- Bo w pierwszych wyborach będzie - jak mówią niektórzy - "łapanka", trzeba będzie poszukać kobiet, nie zdążą one ugruntować swojej pozycji do kolejnych wyborów. Po dwóch kadencjach proces powinien się już odblokować. Bo o to właśnie chodzi w parytetach - obecny sposób wyłaniania kandydatów w bardzo znaczący sposób premiuje mężczyzn i nie ma innego sposobu, by to przełamać.

Dlaczego? Bo głównie mężczyźni tych kandydatów wybierają?

- Tak. Także dlatego, że mężczyźni organizują życie polityczne w sposób trudny do zaakceptowania dla kobiet - masa spotkań, różnego typu rad, zarządów, z których często niewiele wynika, ale premiowana jest sama obecność. Kobiety nie są w stanie sobie pozwolić na to, by trzy dni w tygodniu brać udział w takich wielogodzinnych spotkaniach, niekiedy przeciągających się do wieczora. Jednocześnie nie jest premiowana aktywność społeczna, którą kobiety wykazują w znacznie większym stopniu.

Czyli kobiety inaczej podchodzą do celów? Bardziej zadaniowo, konkretnie? Naprawdę nie plotkują przy kawie?

- Kobiety w Polsce wciąż w większym stopniu angażują się w życie rodzinne. Jeśli mają uczestniczyć w polityce, to na takich zasadach, które byłyby dopasowane do ich potrzeb. Wbrew pozorom nie oznacza to mniejszego zaangażowania w sensie jakości i wyniku.

A czy warto byłoby otworzyć w Sejmie żłobek i przedszkole?

- Chyba nie byłoby takiej potrzeby. Kobiet z małymi dziećmi jest tu niedużo.

Znowu mówimy "małe dziecko" i zaraz dodajemy "kobieta".

- Ja tak będę mówiła. Z moimi chłopakami przez pierwszy rok byłam non stop w domu. Tak mi się życie ułożyło, że dzieci miałam na studiach, więc mogłam sobie na to pozwolić. Ten pierwszy rok jest na tyle kluczowy, że chyba warto spędzić go z dzieckiem.

Podpisała się pani pod obywatelskim projektem ustawy o parytetach?

- Podpisałam.

A jednak Platforma go nie popiera. Donald Tusk zapowiada za to, że w przyszłych wyborach połowa "jedynek" to będą kobiety.

- Wolałabym, by wszystkie partie same zdecydowały o parytetach, bo po co tworzyć ustawę o tym, że należy prosto chodzić? Ale ponieważ parytetu nie wprowadzą...

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 28 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':