Agnieszka Kublik, Monika Olejnik: Dlaczego PSL tak się dystansuje w sprawie afery hazardowej? Waldemar Pawlak, wicepremier, prezes PSL: Bo to nas nie interesuje.
??? - Hazard nas nie interesuje.
A wyjaśnienie prawdy? - Tak, bardzo nas interesuje. Bo jest to możliwość wyjaśnienia sposobów działania polityki i biznesu. I gdyby nasi koalicyjni koledzy podchodzili do sprawy w ten sposób, żeby przekierować takich biznesmenów na organizacje ich reprezentujące, tzn. izby gospodarcze, organizacje pracodawców, to byłoby po bożemu.
Od koalicjanta się dystansujecie. - Bądźmy precyzyjni. Od czego się dystansujemy?
Platforma chciała, żeby ktoś z PSL stanął na czele komisji hazardowej. A wy na to - nie. - Nie słyszałem takiej propozycji.
Publicznie mówił o tym m.in. wicepremier Grzegorz Schetyna. - Publicznie to różne rzeczy się opowiada. Ja nie miałem żadnego takiego sygnału.
Nikt z PO nie powiedział panu o tym? - Oficjalnie takiej propozycji nie wygłaszano. Dajmy sobie spokój z tym. Ta sprawa ma może wysoką temperaturę, ale to nie jest jakiś wielki problem państwa.
Dlaczego PSL nie mógłby stanąć na czele tej komisji? - A po co mamy się w tym wszystkim taplać?
Bo jesteście koalicjantem Platformy. - Przepraszam bardzo, ale nie ma przymusu, żebyśmy wchodzili w takie sprawy.
Umowa koalicyjna tego nie obejmuje. Ale dobrego koalicjanta poznaje się w biedzie. - Panie raczycie żartować! Mamy brać odpowiedzialność za to, że politycy Platformy się głupio zachowywali?
Platforma ma do was pretensje, że zagłosowaliście za poprawką, by komisja śledcza zajęła się przeciekiem informacji o akcji CBA w sprawie ustawy hazardowej. - Platforma powinna się w tej sprawie zreflektować. Można mieć polityczne podejście, ale trzeba też mieć elementarny respekt dla prawa, dla konstytucji, dla orzeczeń Trybunału.
Fragment wywiadu "Dwie na jednego z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem. Cały wywiad ukaże się w "Gazecie Wyborczej" w przyszłym tygodniu.