http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polska ma zimną krew i szczepionki dla 2 mln ludzi

PAP, d
2009-11-06, ostatnia aktualizacja 2009-11-06 09:28

- Świńska grypa jest dużo mniej groźna niż tradycyjna, a równocześnie mamy do czynienia z wielkim lobbingiem, wywieranym także na rządy, przez wytwarzanie histerycznej atmosfery, żeby zakupywać za dziesiątki milionów euro szczepionki - powiedział premier. Ujawnił, że rząd ma zapasy preparatu Tamiflu, którym leczy się grypę, dla dwóch milionów osób

Szczepionka
Fot. Filip Klimaszewski / AG
Szczepionka
SERWISY
Poza zapasami rządowymi, szczepionki na zwykłą grypę są dostępne w aptekach. - Te zapasy mamy przynajmniej jeśli chodzi o ten sezon, nie powiem, że wystarczające, ale jest możliwości leczenia 2 milionów ludzi. Jak na Polskę, to dużo - powiedział dziennikarzom w Sejmie Donald Tusk.

Rząd chce uniknąć sytuacji, w której każda pojawiająca się choroba będzie obciążała odpowiedzialnością administracje państwową, bo ta - tłumaczył - nigdzie na świecie nie jest wystarczająco sprawna, żeby zapobiec każdej chorobie. - Doprowadziłoby to do spirali takich wydatków, że nie starczyłoby pieniędzy na leczenie innych chorób - argumentował Tusk.

- Z imna krew i zdrowy rozsądek w tej sprawie są niezbędne - przekonywał. - Nie jest wielką sztuką wydać dziesiątki milionów euro na szczepionkę, która ma nas zabezpieczyć przed mniej groźną chorobą, kiedy jej groźniejsza wersja może zbierać nadal swoje żniwo.

- Nie ma roku, może kilkuletniego sezonu, żeby nie pojawiała się jakaś ogólnoświatowa histeria na rzecz walki z jakąś nową formą z reguły grypy, a później pojawiają się nowe szczepionki i miliardy euro zaczynają się kręcić. Nie sądzę, żeby Polska była państwem, który musi w tego typu histerii

uczestniczyć - stwierdził premier.

Z informacji Ministerstwa Zdrowia wynika, że jeśli chodzi o liczbę zachorowań na grypę sezonową, sytuacja w Polsce nie odbiega od tej z lat ubiegłych; w niektórych regionach liczba zachorowań jest nawet mniejsza niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Do 31 października odnotowano ponad 41 tys. przypadków

zachorowań na grypę sezonową.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':