http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polska i Francja żywią i bronią

Jacek Pawlicki, PAP
2009-11-05, ostatnia aktualizacja 2009-11-05 18:03

Nicolas Sarkozy i Donald Tusk
Nicolas Sarkozy i Donald Tusk
Fot. PHILIPPE WOJAZER REUTERS

Paryż i Warszawa będą wzmacniały europejską obronę i broniły Wspólnej Polityki Rolnej przed zbyt daleko idącą reformą. Francja być może pomoże nam zbudować w przyszłości elektrownie atomowe

- Dogadujemy się, nawet bardzo dobrze się dogadujemy. Dokonaliśmy pewnego wyboru między sobą, to znaczy partnerstwa pomiędzy Polską a Francją - mówił po wczorajszym spotkaniu z premierem Tuskiem prezydent Sarkozy. - Zaangażowanie Polski w europejską politykę obronną, dokonanie pewnej rewizji strategii NATO i współpraca w tym zakresie Polski z Francją ręka w rękę to kapitalna sprawa - tłumaczył.

W Paryżu Sarkozy i Tusk nawzajem się komplementowali. Gdy przywódcy debatowali w Pałacu Elizejskim, w rezydencji Marigny rozmawiali ministrowie spraw zagranicznych, obrony, rolnictwa, kultury, infrastruktury i spraw europejskich. Tusk zabrał do Paryża niemal pół rządu.

Aby nie pozostać gołosłownymi, przywódcy Polski i Francji przyjęli wspólne deklaracje - w sprawie bezpieczeństwa i obrony oraz energetyki.

W dokumencie o obronie oba kraje opowiadają się za wzmocnieniem NATO i europejskiej obrony. Deklarują "rozwijanie zdolności wojskowych i cywilnych, a także udział w operacjach prowadzonych przez UE i NATO". Na długiej liście proponowanych działań znajduje się m.in.: wykorzystywanie europejskich sił morskich do zwalczania piractwa, kontrabandy i nielegalnej imigracji; wdrażanie programów Europejskiej Agencji Obrony dotyczących np. samolotów bezzałogowych czy zwalczania min morskich. Jest też mowa o wzmocnieniu zdolności Unii do planowania wojskowego w razie jej przyszłych operacji takich jak w Czadzie w 2008 roku.

Polska i Francja zapowiadają współpracę w NATO, "aby Sojusz stał się organizacją skuteczniejszą, wydajniejszą i przygotowaną do zbiorowej obrony". Jednocześnie obstają przy polityce otwartych drzwi, za czym kryje się zgoda na rozszerzanie Sojuszu, do którego aspirują m.in. Ukraina i Gruzja.

- Takie państwa jak Francja i Polska opowiadające się za ścisłą współpracą transatlantycką równocześnie chcą wziąć na siebie dużą odpowiedzialność za bezpieczeństwo kontynentu - komentował sens deklaracji premier Tusk.

Tusk z Sarkozym uzgodnili, że w UE będą razem bronili Wspólnej Polityki Rolnej, czytaj wielomiliardowych dotacji dla rolników. Bo to, jak przyznali, leży w interesie kilku milionów rolników polskich i kilkuset tysięcy rolników francuskich. Zwolennikami obcięcia dotacji dla rolników są szczególnie Brytyjczycy, Szwedzi i Holendrzy.

- Polacy i Francuzi mówią jednym głosem: Wspólna Polityka Rolna UE jest priorytetem europejskim - mówił Sarkozy. - Polska i Francja będą wspólnie bronić sensu i znaczenia unijnej polityki rolnej. Jego zdaniem chodzi o obronę bezpieczeństwa żywnościowego Europejczyków i niezależności polityki żywnościowej Europy.

Tusk przekonywał, że współpraca Polski i Francji w dziedzinie energii atomowej "to prawdziwy start programu jądrowego w Polsce". - Plan to elektrownia jądrowa mniej więcej w 2020 roku. W perspektywie druga elektrownia jądrowa, zakładamy, że w połowie lat 20 - mówił komplementując francuskie doświadczenie w tej dziedzinie. Ale zaraz zastrzegł, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':