http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zabójcy rosyjskich opozycjonistów ujęci

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
2009-11-06, ostatnia aktualizacja 2009-11-05 17:06

Rosyjska prokuratura zatrzymała parę młodych nacjonalistów podejrzanych o zamordowanie w styczniu znanego adwokata i obrońcy praw człowieka Stanisława Markiełowa oraz dziennikarki opozycyjnej "Nowej Gaziety" Anastasii Baburowej.

Nikita Tuchonow
Fot. SERGEI KARPUKHIN REUTERS
Nikita Tuchonow
Nikita Tuchonow
Fot. SERGEI KARPUKHIN REUTERS
Nikita Tuchonow
SERWISY
Aresztowani to 24-letnia Jewgienija Ch. i 29-letni Nikita T., którzy w przeszłości należeli do skrajnie nacjonalistycznej organizacji Rosyjska Jedność Narodowa. Śledczy ogłosili, że w ich mieszkaniach znaleziono dużą ilość broni palnej, a aresztowani są być może sprawcami jeszcze jednego zabójstwa na tle rasistowskim.

Zdaniem prokuratury w dniu zabójstwa 19 stycznia Jewgienija Ch. śledziła Markiełowa, który tego dnia miał konferencję prasową w Niezależnym Ośrodku Prasowym w centrum Moskwy. W jej trakcie adwokat oświadczył, że złożył protest przeciw przedterminowemu zwolnieniu płk. Jurija Budanowa skazanego za zamordowanie 18-letniej Czeczenki. Dla wielu nacjonalistów pułkownik to bohater i ofiara niesprawiedliwego wyroku.

Kiedy Markiełow i Baburowa wyszli po konferencji na ulicę, dogonił ich - jak twierdzą śledczy - Nikita T. Przyłożył pistolet do głowy adwokata i go zastrzelił. Śmiertelnie ranił też dziennikarkę, która próbowała go zatrzymać. Potem zszedł do metra i zniknął.

W podziemnym korytarzu prowadzącym do stacji jest kilka kamer. Jak jednak ogłoszono wkrótce po zabójstwie, nagrany przez nie wizerunek mordercy jest nieczytelny i nie da się zidentyfikować. Te tłumaczenia sprawiły, że obrońcy praw człowieka oraz dziennikarze "Nowej Gaziety" obawiali się, że zagadka śmierci Markiełowa i Baburowej nie zostanie rozwiązana. Do dziś nie została przecież wyjaśniona sprawa zamordowania ponad trzy lata temu dziennikarki "Nowej" Anny Politkowskiej.

Do wieści o zatrzymaniu morderców w "Nowej" podchodzą z rezerwą. - Nie mówiłbym o pełnym wyjaśnieniu sprawy. Nie już raz słyszeliśmy o wyjaśnieniu tajemnicy jakiejś zbrodni, a potem okazywało się, że nic nie jest wyjaśnione i nikt nie został ujęty - przypomniał Siergiej Sokołow, wiceszef gazety. Dodał jednak, że tym razem "nasza wersja, że Markiełow i Baburowa zginęli, bo występowali przeciw nacjonalistom, znajduje potwierdzenie".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':