http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czego nie wyjaśni komisja hazardowa

Dominik Uhlig, PAP
2009-11-05, ostatnia aktualizacja 2009-11-05 01:30

PSL w wieczornych głosowaniach nad powołaniem hazardowej komisji śledczej poparł dwie poprawki opozycji do uchwały autorstwa Platformy Obywatelskiej. Później za uchwałą zagłosował prawie cały Sejm.


Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Czekamy na Wasze listy: listydogazety@gazeta.pl



Za powołaniem komisji było 424 posłów, w tym PiS i SLD. Przeciw byli tylko Józef Racki z PSL, Marek Balicki i Andrzej Celiński (niezrzeszeni). Wstrzymały się koła Polska Plus i Demokratyczne Koło Poselskie.

Przed głosowaniami posłowie opozycji mnożyli wątpliwości. - Na podstawie tej uchwały przed komisję nie będzie można wezwać Zbigniewa Chlebowskiego ani premiera Donalda Tuska - mówiła Beata Kempa z PiS. - Odrzuciliście poprawkę dotyczącą wyjaśnienia przecieku z CBA do jednego z dzienników. To dowód, że nie chcecie wyjaśnienia afery. Bronicie CBA, bo to wasze dziecko? - pytał Tomasz Kamiński (SLD).

- Platformie wspieranej przez PSL wyszła komisja śledcza z wodogłowiem przeradzającym się w bezmózgowie, ślepa, głucha i niema. Ma trzy nogi, nie ma za to palców u rąk. Komisja wyznaczyła już nawet datę zgonu: 28 lutego 2010 r. - mówił Ludwik Dorn z Polski Plus.

Zdaniem opozycji uchwała PO padłaby w Trybunale Konstytucyjnym. Biuro Analiz Sejmowych oceniło, że projekt jest sprzeczny z art. 111 konstytucji, który przewiduje, że Sejm powołuje komisję śledczą do rozpatrzenia określonej sprawy. Eksperci pozarządowego Forum Obywatelskiego Rozwoju krytykowali PO za "próby zagarnięcia w celach politycznych jak największej liczby wątków rozmywających podstawowy cel komisji".

Wieczorem dwukrotnie ludowcy zagłosowali inaczej niż PO. Poparli poprawkę PiS, która ma umożliwić komisji zajęcie się sprawą przecieku informacji o zainteresowaniu CBA lobbingiem w sprawie ustawy hazardowej do zaangażowanych w niego biznesmenów. I poprawkę SLD do artykułu, który wzbudził wątpliwości co do możliwości wezwania przed komisję Chlebowskiego.

- To, co przegłosowano, mieściło się w naszej uchwale. Pawlak dał zielone światło, żeby poseł Kłopotek [krytykował projekt PO] zachował twarz - mówił nam po głosowaniach jeden z polityków PO.

Komisja ma badać prace nad ustawą hazardową za rządów SLD, PiS i PO - od 2002 do 2009 r. - w zakresie automatów o niskich wygranych i wideoloterii. W jej składzie ma być trzech posłów z PO, dwóch z PiS i po jednym z PSL i Lewicy. Do 28 lutego 2010 r. mają napisać raport. W piątek ma zostać powołany skład komisji, a po głosowaniach premier chce się spotkać z przedstawicielami klubów w sprawie ustawy ograniczającej hazard.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':