http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Barack Obama pozna chińską szwagierkę

mak
2009-11-04, ostatnia aktualizacja 2009-11-04 17:15

Mark Obama Ndesandjo, przyrodni brat prezydenta USA, ujawnia w nowej książce dramatyczne szczegóły rodzinnego życia. Ndesandjo, który w Chinach mieszka od siedmiu lat, napisał powieść z kluczem

ZOBACZ TAKŻE
Ndesandjo jest synem ojca prezydenta z drugiego małżeństwa. Barack Hussein Obama zostawił swą pierwszą żonę i syna w USA, po czym wrócił do Kenii, gdzie się ponownie ożenił.

- Ojciec bił mamę i bił mnie - opowiadał Mark Ndesandjo o swej książce na spotkaniu z czytelnikami w Chinach. Ndesandjo, który w Chinach mieszka od siedmiu lat, napisał powieść z kluczem. Bohaterem "Od Nairobi do Shenzhen" jest Kenijczyk David, który wyjeżdża do Chin wstrząśnięty zamachami z 11 września i osiedla się w Shenzhen o godzinę drogi od Hongkongu.

- To nie jest biografia, ale jest w niej dużo z moich przeżyć - powiedział dziennikarzom. Właśnie strony poświęcone ojcu i atmosferze w domu budzą największą sensację w światowych mediach, które polują na każdy szczegół z życia prezydenta Obamy.

Do tej pory mediom umykało, że w skomplikowanej biografii prezydenta jest i wątek chiński - bo Mark Ndesandjo ma żonę Chinkę. Za dwa tygodnie przedstawi ją bratu w Pekinie, gdzie Obama przyjedzie z oficjalną wizytą.

Od wyboru Baracka Obamy jego przyrodni brat unikał kontaktu z mediami. Wysoki i szczupły jest uderzająco podobny do brata. Wczoraj dziennikarze wypytywali go przede wszystkim o ojca.

Podczas konferencji prasowej, na której wylosował z pudełka tylko pięć zapisanych pytań, Ndesandjo unikał tematów politycznych, ale powiedział, że Ameryka mogłaby się wiele nauczyć z chińskiej kultury i głębokich więzi rodzinnych.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego