http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wybrana narzeczona Platformy

Dominik Uhlig
2009-11-04, ostatnia aktualizacja 2009-11-03 20:20

Hazardowa komisja śledcza skrojona na modłę Platformy będzie badać hazardowy lobbing za rządów SLD, PiS i PO. Ma zakończyć pracę do 28 lutego.

Paweł Arndt i Beata Kempa
Paweł Arndt i Beata Kempa
Obserwując wczorajsze posiedzenie komisji ustawodawczej i finansów publicznych, które przygotowywały uchwałę o komisji, można było zwątpić w zapowiedzi partii, że zależy im na szybkim jej powołaniu. Posłowie kłócili się niemal o wszystko.

45 minut trwał wybór przewodniczącego, który miał poprowadzić przygotowanie uchwały. PO chciała, by poprowadził je szef komisji finansów Paweł Arndt, PiS wolał swojego posła Wojciecha Szaramę, szefa komisji ustawodawczej. Większość PO-PSL zdecydowała, że będzie ten pierwszy.

Podobnie było przy kolejnych sporach - w tym o to, który projekt ma być podstawą do powołania komisji. Dopiero kiedy ok. 18 okazało się, że za kwadrans posłowie muszą zwolnić salę, w 10 minut przegłosowali trzy z czterech punktów uchwały.

PiS i SLD chciały, by komisja zajęła się tylko zbadaniem ujawnionych przez "Rzeczpospolitą" podsłuchów CBA z rozmów polityków PO z biznesmenami lobbującymi za zmianami w ustawie o hazardzie. I sprawą ewentualnego przecieku z działań CBA w tej sprawie po spotkaniu premiera Donalda Tuska z Mariuszem Kamińskim. Platforma chciała badać okres od 2003 r. - W naszym projekcie jest 99 proc. tego, co chciały Lewica i PiS. Dlatego nasz projekt powinien być podstawą dalszych prac - mówił Sebastian Karpiniuk (PO).

Posłowie opozycji chcieli w końcu, by pracować równolegle nad wszystkimi propozycjami, ale wtedy PO wsparł poseł Demokratycznego Koła Poselskiego Marian Filar: - Jeśli kawaler chce się ożenić i ma trzy narzeczone, to wybiera najładniejszą, a potem się zastanawia, jakie elementy wziąć z pozostałych. Pomysł, żeby z trzech narzeczonych zrobić czwartą, jest skazany na niepowodzenie.

Beata Kempa z PiS: - Nie zawsze najładniejsza jest najmądrzejsza.

Marian Filar: - Przepraszam, ale to nie panią miałem na myśli.

Wybór projektu PO to zdaniem PiS dowód na to, że komisja będzie "atrapą". Opozycja ma wątpliwości, czy powstająca w pośpiechu uchwała o komisji będzie zgodna z konstytucją. Nawet PSL - a ściślej poseł Eugeniusz Kłopotek - wypominał PO, że ignoruje uwagi sejmowych prawników.

Platforma odpowiadała, że jest ona wzorowana na uchwale o powołaniu komisji śledczej w sprawie nacisków, którą badał już Trybunał Konstytucyjny.

Dziś projektem uchwały ma się zająć Sejm.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':