Unijna polityka obronna będzie jednym z priorytetów prezydencji Polski w UE za dwa lata - powiedział w Waszyngtonie polski szef
MSZ Radosław Sikorski.
Sikorski w poniedziałek wieczorem wziął udział w prestiżowym instytucie Brookings w debacie o Partnerstwie Wschodnim UE. Obok niego przemawiali inni współautorzy tego projektu szef MSZ Szwecji Carl Bildt i unijna komisarz ds. stosunków zewnętrznych Benita Ferrero - Waldner. Sikorski tłumaczył Amerykanom, że Europa potrzebuje własnej tożsamości obronnej, "byśmy następnym razem, gdy wybuchnie, jak dekadę temu na Bałkanach, kryzys u naszych drzwi, nie musieli zdawać się jedynie na USA".
Amerykanie pytali Sikorskiego, Bildta i Ferrero-Waldner, czym właściwie Partnerstwo Wschodnie UE jest i czy np. w jego ramach Europa będzie się starała nie dopuścić do trwałego podziału Gruzji po ubiegłorocznej wojnie z
Rosja o Abchazję i Osetię. Wszyscy europejscy dyplomaci tłumaczyli, że Partnerstwo jest od innych rzeczy - ułatwień wizowych dla naszych wschodnich sąsiadów, podpisania z nimi umów o wolnym handlu i pomocy w budowaniu demokracji. Ale Sikorski wzbudził zainteresowanie nadspodziewanie twardą wypowiedzią o Gruzji. Podkreślił, że zgadza się z tezą niedawnego raportu UE o wojnie z sierpnia 2008 roku, że "prezydent Saakaszwili był prowokowany" przez Rosjan, "ale i sam dał się sprowokować". I dodał: - Nie da się odrobić dyplomacją tego, co się straciło w wyniku wojny. Z Abchazji i Osetii wynika lekcja, że trzeba być ostrożnym, gdy się strzela do rosyjskich żołnierzy, nawet gdy ma się 200 dywizji, a zwłaszcza, gdy, jak Gruzini, cztery brygady.
Trójkę Europejczyków pytano też, czy Partnerstwo ma być dla Ukrainy, Mołdawii, Białorusi, Azerbejdżanu, Gruzji i Armenii pierwszym krokiem do UE, czy odwrotnie -członkostwo zastąpić i uczynić nierealnym. Wszyscy zgodnie mówili, że Partnerstwo ani nie gwarantuje wejścia do UE, ani go nie przekreśla. Sikorski dodał jednak, że "niektóre kraje nie rozumieją, że jeśli chcą wejść do UE to muszą podjąć zdecydowane kroki". - Wchodzenie do Unii to nie negocjacje, tylko po prostu przyjęcie norm Unii, choć to czasem poniżające". Powiedział też, że
Ukraina nie bardzo przejęła się postulatami, które latem on zawiózł rządowi w Kijowie wraz z szefem dyplomacji Niemiec.
We wtorek Sikorski weźmie udział w waszyngtońskich uroczystościach 20. rocznicy obalenia Muru Berlińskiego oraz konferencji o gospodarczym sukcesie Polski w Banku Światowym. Tam przemawiać będą też
Zbigniew Brzeziński a jako honorowy mówca podczas uroczystej kolacji Leszek Balcerowicz.