http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Majchrowski nie chce startować z SLD

Magdalena Kursa, Wojciech Szacki
2009-11-03, ostatnia aktualizacja 2010-08-13 00:16

Sojusz myśli o wystawieniu Jacka Majchrowskiego na prezydenta kraju. - To mity, o których dowiaduję się z prasy - komentuje prezydent Krakowa

Jacek Majchrowski
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Jacek Majchrowski

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Prof. Jacek Majchrowski, prawnik, za rok kończy drugą kadencję prezydenta Krakowa. W raczej prawicowym, konserwatywnym mieście wygrał w 2002 r. wybory ze Zbigniewem Ziobrą i Janem Rokitą, a w 2006 r. łatwo obronił prezydenturę, pokonując kandydata PiS Ryszarda Terleckiego. W urzędzie nie faworyzuje działaczy SLD, potrafi dogadać się z politykami różnych opcji.

Te sukcesy sprawiły, że choć od 2002 r. nie należy już do Sojuszu, zwrócił na siebie uwagę szefa partii Grzegorza Napieralskiego. SLD ma kłopot z kandydatem na prezydenta - błyszczący w sondażach Włodzimierz Cimoszewicz kandydować nie chce, a wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński chce, ale jest w konflikcie z Napieralskim.

Rozwiązaniem miałby być Majchrowski. Jego kandydaturę podpowiada Sojuszowi tygodnik "Nie" Jerzego Urbana. Wczorajszy artykuł na pierwszej stronie kończy się słowami: "Przedstawiamy działaczom SLD kandydaturę najlepszą z możliwych. Nie bądźcie głupi, bierzcie to, co macie najlepszego". Nazwisko Majchrowskiego jako możliwego kandydata SLD od tygodni przewija się też w różnych gazetach.

A jeden z polityków SLD cieszy się w rozmowie z "Gazetą": - To as z rękawa przewodniczącego. Prosi jednak o anonimowość, bo przyszłość tego asa jest mocno niepewna.

Majchrowski nie pali się do oddania Krakowa w zamian za niemal pewną przegraną w kraju. Wybory samorządowe odbywają się równolegle z prezydenckimi, start w jednych wyklucza udział w drugich. Pytamy więc Majchrowskiego, czy będzie kandydatem SLD na prezydenta Polski.

- To mity, o których dowiaduję się z prasy - odpowiada prezydent Krakowa. Zaznacza, że nikt z nim o tym poważnie nie rozmawiał.

- Jedynie na deptaku w Krynicy panowie Kwaśniewski i Napieralski rzucili mi w luźnej rozmowie "byłbyś dobrym kandydatem na prezydenta". Nic więcej! - mówi Majchrowski. I podkreśla: - I tak nigdy nie zgodziłbym się na startowanie z żadnego partyjnego komitetu.

A z ponadpartyjnego? Majchrowski: - Na razie nie ma powodu, by o tym rozmawiać.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski publicznie wspierał zresztą nie Majchrowskiego, lecz Szmajdzińskiego - ostatnio w ankiecie prezydenckiej "Trybuny" 28 października.

Kandydata SLD poznamy być może 19 grudnia na konwencji programowej Sojuszu.

W czwartek klub Lewicy chce się spotkać z Włodzimierzem Cimoszewiczem, by - jak mówi rzecznik SLD Tomasz Kalita - "przedstawić mu działalność i osiągnięcia partii". Wcześniej Cimoszewicz skrytykował SLD za populizm. Marek Wikiński z SLD chciałby zaś wrócić do kwestii startu Cimoszewicza w wyborach prezydenckich. - Jeśli definitywnie powie "nie", trzeba będzie szukać nowego kandydata, by zaprezentować go na konwencji 19 grudnia - powiedział Wikiński.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':