Wojewódzki Inspektor sanitarny w Rzeszowie apeluje jednak do mieszkanców regionu, by - dopóki nie zostanie rozpoznany wirus grypy na Ukrainie - zrezygnowali z wyjazdów za wschodnią granice.
Osoby wracające z Ukrainy powinny zwrócić szczególną uwage na swój stan zdrowia. W razie niepokojących objawów zalecany jest natychmiastowy kontakt z lekarzem rodzinnym.
W województwach graniczących z Ukrainą nie wzrosła liczba zachorowań na grypę. Odnotowano wręcz spadek. To ustalenia Głównego Inspektora Sanitarnego po konsultacjach ze służbami z Podkarpacia i Lubelszczyzny. Nasze służby sanitarne cały czas monitorują sytuację, utrzymują kontakt i wymianę informacji ze służbami medyczno-sanitarnymi Ukrainy - twierdzi Główny Inspektorat Sanitarny. Podróżni, którzy jadą na Ukrainę są ostrzegani o epidemii i proszeni, by zgłaszali się do lekarza w przypadku wystąpienia objawów grypy w ciągu 7 dni od powrotu do kraju.
Minister zdrowia
Ewa Kopacz powiedziała, ze na razie nie ma potrzeby zamykania granicy polsko-ukraińskiej. Nie wykluczyła jednak takiego kroku, jeśli sytuacja się zaostrzy. Na razie radzi unikanie podróży na Ukrainę, jeśli nie ma potrzeby.
Wicedyrektor Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Olgerbrand mówi, ze w naszym kraju na grypę i choroby grypopodobne choruje obecnie niemal osiem tysięcy osób. W sumie, w naszym kraju stwierdzono około 170-ciu przypadków grypy A/H1N1.
Wiceszef GiS zapewnia, że tegorocznej grypy nie należy bać się bardziej niż zwykle. Dodaje jednak, że w żadnym wypadku nie wolno jej lekceważyć. Szczególnie niebezpieczna jest dla osób z tak zwanym ryzykiem zdrowotnym - starszych, albo, na przykład chorych na serce.
Krajowy konsultant do spraw epidemiologii prof. Andrzej Zieliński pytany, w jakiej sytuacji mogłoby dojść do zamknięcia granicy, odparł, że musiałaby to być "katastrofalna sytuacja epidemiczna w kraju sąsiednim". Dodał, że jest to metoda mniej skuteczna niż stosowanie "higieny kaszlu i czyszczenia nosa" oraz unikanie zgromadzeń w ciasnych pomieszczeniach.
Fronczak poinformował też, że negocjacje z firmami w sprawie dostaw szczepionki przeciw tej odmianie grypy są na końcowym etapie, a resort zdrowia chce, aby szczepionka "była dostępna nie tylko dla grup ryzyka, ale i w aptekach w wolnym obrocie".