Co słychać w
PiS? Niektórzy politycy tej partii patrzą w sondaże i mają markotne miny. - Kiedy pojawiły się stenogramy z rozmów Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego z biznesmenami od hazardu, zyskaliśmy parę punktów. Ale teraz PO zaczyna odzyskiwać poparcie, a my tracimy. Pierwszą rundę już przegraliśmy - mówi "Gazecie" ważny polityk PiS, członek komitetu politycznego partii. Krytykuje pojawiających się w mediach działaczy, a nawet samego Jarosława Kaczyńskiego, który ostatnio udziela wywiadu za wywiadem. - Jest nas w mediach za dużo, przekaz jest zbyt agresywny. Dzień po dniu pomagamy Tuskowi, wpisując się w jego scenariusz wojny z PiS. Codzienne starcia z PO źle się dla nas kończą.
Kaczyński w wywiadach mówi, że mamy wysyp afer, że premier jest "w kręgu podejrzeń", że PiS jest gotów wrócić do władzy, że on sam ma tylko przerwę w wykonywaniu funkcji premiera. - Takie wypowiedzi budzą front obrony przed PiS - słyszymy od kolejnego polityka PiS. Część posłów, z którymi rozmawialiśmy, za błąd uważa też wystawienie na pierwszą linię "ostrych" polityków w typie Antoniego Macierewicza czy Beaty Kempy.
Wiceszef PiS Adam Lipiński: - Uważam, że zachowujemy się dość wstrzemięźliwie, a to, czy PiS w mediach jest za dużo i czy jest za ostry, to kwestia indywidualnej oceny. Ja jestem zwolennikiem stonowanego przekazu, ale część kolegów chciałaby, żeby był mocniejszy. Uznają, że daliśmy zdominować Platformie przekaz w tej sprawie, to ona wykonuje kolejne ruchy: premier ogłosił oczyszczenie rządu, przejął inicjatywę w sprawie zmian przepisów o hazardzie. Zamiast dyskusji o sprawach, które trzeba wyjaśnić, trwa dyskusja o propozycjach PO.
PiS zajmuje się dementowaniem rozpowszechnianej przez PO tezy, że partia boi się hazardowej komisji śledczej, bo szef klubu
Przemysław Gosiewski też zajmował się kiedyś tymi przepisami. Nie słychać za to o pisowskich propozycjach zmian w przepisach hazardowych. Być może dlatego kilka dni temu troje posłów PiS (nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o Tadeusza Witę oraz kojarzone z Radiem Maryja Annę Sobecką i Gabrielę Masłowską) podpisało się pod projektem konkurencyjnej Polski Plus Ludwika Dorna, co oznacza złamanie regulaminu klubu PiS. - To tylko potwierdza, że dzieje się źle. Czy leci z nami pilot? - pyta polityk PiS.