http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kaczyński: Nie boimy się przeszłości

kid
2009-10-29, ostatnia aktualizacja 2009-10-29 13:15

- Nie mam nic przeciwko temu, żeby komisja hazardowa zajęła się także tym okresem, kiedy my byliśmy przy władzy - mówił rano w Polskim Radio szef PiS Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński
fot. AG
Jarosław Kaczyński
Politycy PO chcą, by komisja zajęła się nie tylko sprawą ujawnionych przez CBA rozmów w sprawie zmian ustawy o grach losowych prowadzonych przez posłów Platformy z biznesmenami, ale też sprawą lobbingu przy ustawie o grach losowych za rządów PiS i SLD. Przypominają m. in. wypowiedź ministra finansów w rządzie PiS Zyty Gilowskiej z 15 maja 2007 r., że na ówczesny rząd Jarosława Kaczyńskiego, który chciał wprowadzić dopłaty od automatów hazardowych, "zwaliła się lobbingowa lawina". Wiceszef klubu PO Janusz Palikot oceniał, że potrzebne byłyby konfrontacje przed komisją między Gilowską a ówczesnym premierem Jarosławem Kaczyńskim i wicepremierem Przemysławem Gosiewskim, który nadzorował prace nad ustawą.

Kaczyński stawia jeden warunek: komisja powinna zacząć od badania najnowszych wydarzeń. - Nie może być tak, żeby zajmowanie się przeszłością miało przesłonić wydarzenie, które tak zbulwersowało opinię publiczną. Są bardzo wyraźne ślady bardzo dużej afery, i jest pytanie dotyczące samego premiera, więc tu najpierw trzeba odpowiedzieć - mówił Kaczyński.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':