Przychody Grupy TP spadły po trzech kwartałach o 7,6 proc. do poziomu 12,6 mld zł, a zysk netto spadł w ciągu roku o 48,7 proc. - do kwoty 1,03 mld zł. Zdaniem Macieja Wituckiego, prezesa TP, jego spółkę dotknął kryzys cały rynek telekomunikacyjny w Polsce. Według szacunków operatora wartość tego rynku zmniejszyła się w pierwszych trzech kwartałach o 1,9 proc., co jest dla branży bardzo złą wiadomością, bo w tym samym okresie przed rokiem rynek wzrósł o 6,8 proc.
Spadają nie tylko przychody, ale i liczba klientów - przede wszystkim zmalała łączna liczba użytkowników sieci komórkowej
Orange, ponieważ wykruszają się klienci usługi pre-paid. Jak zapewniają władze TP, to także wynik "wyłączania" kart, które przez ostatnie miesiące nie były aktywne. W III kw. z usług tego operatora korzystało łącznie 13,74 mln osób wobec 14,05 mln rok wcześniej. TP podkreśla jednak, że wzrosła o 9,1 proc. liczba klientów, podpisujących umowy, którzy są dla każdego operatora bardziej wartościowi.
Więcej - o 8,1 proc. - jest też użytkowników internetu. I istnieje szansa, że jeszcze ich przybędzie. Wszystko dzięki porozumieniu, jakie przed tygodniem TP zawarła z Urzędem Komunikacji Elektronicznej, które zmienia warunki, na jakich były monopolista udostępnia łącza konkurentom. Dotychczas każda obniżka cen Neostrady skutkowała obniżką cen hurtowych. Teraz ma to się zmienić - TP ma zagwarantowane stałe ceny hurtowe do 2012 r.
- Dzięki temu możliwe będzie obniżenie cen za internet o 20-25 proc. Może do tego dojść pod koniec II kw. 2010 r. - zapowiada prezes Witucki.
Poprawić ma się też jakość mobilnego internetu w Orange. TP planuje bowiem w ostatnich miesiącach tego roku zwiększenie inwestycji - dotychczas sięgały one ok. 10 proc. przychodów, ale poziom za cały rok wyniesie nawet 14 proc. Będą to inwestycje niezależne od wymaganych porozumieniem z UKE i mających sięgnąć w ciągu trzech lat kwoty 3 mld zł.
- Zainwestujemy te pieniądze przede wszystkim w poprawę jakości internetu, w tym mobilnego. Nie może być tak, że klient kupujący od nas modem internetowy ma w domu problem z odpowiednim zasięgiem - podkreśla prezes Witucki. Zwiększyć ma się przede wszystkim zasięg szybkiego dostępu w technologii 3G. - Stawiamy na takie usługi jak
wideo na żądanie czy
telewizja przez internet, a do tego potrzebne są szybkie łącza. Tylko dzięki takim inwestycjom będziemy mieli szanse, by stanąć do walki z sieciami kablowymi - zaznacza prezes TP.