W czasie gdy
ABW usiłowała zatrzymać b. posłankę
SLD (zastrzeliła się 25 kwietnia 2007 r.), Wachnik nadzorował delegatury Agencji w całym kraju. Ale posłom komisji oświadczył wczoraj, że do śmierci Blidy nic nie wiedział o sprawie.
Zeznał, że działania ABW wokół Blidy nadzorował bezpośrednio Bogdan Święczkowski, szef Agencji i jeden z najbliższych współpracowników ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Ze Święczkowskim szczegóły operacji uzgadniał dyrektor delegatury ABW w Katowicach Rafał Śliwiński.
- Może mieli lepsze porozumienie, obaj byli przecież prokuratorami. Mieliśmy ze Święczkowskim wspólny sekretariat. Śliwiński [gdy przyjeżdżał do centrali] skręcał w lewo (czyli do Święczkowskiego), a nie w prawo - opisywał z uśmiechem Wachnik.
Płk Wachnik był za to autorem przekazanej delegaturom instrukcji medialnej z 23 listopada 2006 r. (niedawno opisywała ją "Gazeta"). Nakazywał w niej, by - dla "usprawnienia polityki medialnej ABW" - z tygodniowym wyprzedzeniem powiadamiano go o planowanych działaniach ABW wobec osób pełniących kiedyś i obecnie funkcje publiczne.
Czy chodziło o to, by wybranym mediom wcześniej przekazywać informacje o akcjach przeciwko przeciwnikom politycznym władzy? - pytali posłowie.
- Nic podobnego. Chcieliśmy być przygotowani, gdyby media pytały o poszczególne operacje - przekonywał Wachnik.
Nie widział też nic dziwnego w rozkazie szefa ABW Witolda Marczuka z kwietnia 2006 roku nakazującym filmowanie zatrzymań. - Ten rozkaz tylko usankcjonował praktykę filmowania od dawna stosowaną w ABW i w innych służbach - stwierdził świadek. - Jestem w służbach od 1991 r., przeżyłem wiele ekip, ich zapotrzebowania były bardzo podobne.
Posłowie indagowali Wachnika, dlaczego delegatura w Katowicach nie powiadomiła go o akcji w domu Blidy. - Widocznie uznali, że jeśli o sprawie wie szef, to wystarczy - mówił Wachnik, znów tajemniczo się uśmiechając.
Dociskany przez posłów w końcu przyznał, że nadzorował wszystkie delegatury Agencji z wyjątkiem katowickiej, bo właśnie z katowickiej prokuratury wywodził się Święczkowski.