Irańskie sądy nie mają litości dla zabójców i gwałcicieli, bez względu na ich wiek. Dla skazanych na śmierć jest tylko jeden ratunek: dija, czyli okup krwi.
Zgodnie z muzułmańskim prawem rodzina ofiary zbrodni może darować życie zabójcy czy gwałcicielowi w zamian za pokaźną sumę pieniędzy. Jeśli najbliżsi odmówią przyjęcia okupu krwi, muszą na żywo obserwować egzekucję, a niekiedy zdarza się nawet, że sami wykonują wyrok.
Mohammed Mostafaje, irański adwokat, dla którego obrona nieletnich stała się życiowym powołaniem, opowiada jak miesiąc temu zakończyła się sprawa 16-latka, który zadźgał kolegę w bójce, jak twierdził, w obronie własnej. - "Przed więzieniem był duży, rozgorączkowany tłum. Ludzie krzyczeli do rodziców Ehsana, żeby przebaczyli Behnoudowi. Tamci powiedzieli, że darują mu, i atmosfera nieco się uspokoiła. Wprowadzono Behnouda, który padł na kolana i błagał rodziców Ehsana o litość. Wtedy matka zamordowanego powiedziała, że chce tylko zobaczyć pętlę na jego szyi. Więc Behnouda postawiono na stołku i założono pętlę. I wtedy zupełnie niespodziewanie rodzice Ehsana oboje podbiegli i zabrali stołek. Chłopak zawisł. Byłem w szoku, nie mogłem uwierzyć, że to zrobili".
W irańskich celach śmierci czeka 140 młodocianych przestępców. Wyroki wykonuje się najczęściej publicznie, bowiem władze w Iranie wierzą, iż pokazy surowości odstraszają potencjalnych przestępców. Obrońcy praw człowieka czasami oskarżają irańskich ajatollahów, że szubienice na ulicach miast mają dodatkowe zadanie: wybić im z głowy jakikolwiek bunt przeciw rządowi.
Kilka dni temu Mostafaje w swoim blogu www.mohegh.blogfa.comogłosił dramatyczny apel: "Kilku moich klientów poniżej 18 roku życia czeka dziś na egzekucję. Konieczne jest szybkie zebranie okupu krwi, który rodziny ofiar zgodziły się przyjąć. Proszę, przekaż swój datek i powiedz o akcji innym. Jeśli zbierzemy 200 tys. dol., możemy uratować życie trzem albo czterem nastolatkom!".
Mostafaje jest w Iranie znany i sam kilkakrotnie bywał aresztowany za angażowanie się w obronę praw człowieka i wolności obywatelskich. Ostatnio - latem tego roku, kiedy uczestniczył w ulicznych demonstracjach przeciw wynikom wyborów, które zdaniem wielu Irańczyków zostały sfałszowane.
Jak powiedział "Gazecie", do wczoraj udało mu się zebrać dopiero 27 tys. dol. - głównie w Iranie. Ze zbiórki wykluczeni byli dotąd obywatele krajów zachodnich, bowiem podany w blogu bank Melli
Iran jest objęty sankcjami
USA i Unii Europejskiej, ponieważ mają w nim konta irańskie instytucje związane z programem atomowym. Po rozmowie z "Gazetą" Mostafaje podał jednak inne konto (Saman Bank, Swift SABCIRTHXXX, account 830-800-10732661-1, oddział Seyed Jamaledin Asad Abadi, kod oddziału 830) i również Polaków prosił o wpłaty.
Adwokat nie chce ujawniać tożsamości skazańców, na których zbiera, żeby im nie zaszkodzić. W przeszłości zdarzyło mu się już, że rodzina początkowo zgodziła się przyjąć okup krwi. Grupa irańskich artystów ogłosiła publiczną zbiórkę pieniędzy i sprawa trafiła do mediów z nazwiskami. Zdemaskowana i skonfundowana rodzina zabitego zmieniła zdanie, wyrok wykonano.
Od 1990 roku niemal wszystkie egzekucje skazanych, którzy w momencie popełniania zbrodni byli dziećmi, wykonano w czterech krajach świata: Iranie (42 razy), USA (19), Arabii Saudyjskiej (5) i Pakistanie (4). Wprawdzie irański kodeks karny zwalnia dzieci z odpowiedzialności za przestępstwa, ale kodeks cywilny z 1991 roku definiuje jako "dzieci" chłopców poniżej 15 roku życia i dziewczynki poniżej 9 lat.
Arabia Saudyjska podpisała konwencję praw dziecka zakazującą egzekucji dzieci, ale również ma własną, jeszcze bardziej osobliwą definicję dorosłości. Dorosła jest osoba, która spełni przynajmniej jeden z czterech warunków: ma 15 lat lub owłosienie łonowe lub nocne polucje lub miesiączkuje.
W USA ostatnia taka egzekucja miała miejsce sześć lat temu w Teksasie. W marcu 2005 roku amerykański sąd najwyższy stosunkiem głosów 5 do 4 orzekł, że "kiedy młodociany przestępca popełnia straszliwą zbrodnię, Państwo może ograniczyć jego najbardziej elementarne wolności, ale nie może pozbawiać go życia i szansy rozwoju do poziomu dorosłej jednostki, świadomej swojego człowieczeństwa".
Zostań fanem serwisu Wyborcza.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet na swoją stronę.