4 lipca 1998 r. Tomasz K. po skończeniu służby (pracował w policji) jechał we Wrocławiu służbowym, nieoznakowanym chryslerem neonem ze swoją ówczesną dziewczyną. Na skrzyżowaniu zderzył się z innym
samochodem. Jak wykazał sąd, winę za wypadek ponoszą obaj kierowcy. W wyniku zdarzenia pasażerka samochodu, z którym zderzył się chrysler, poniosła śmierć na miejscu.
8 października 1999 r. Tomasz K. został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 1 tys. zł nawiązki.
Dobra opinia, jaką cieszył się Tomasz K., uratowała go od wydalenia ze służby. Dziś wyrok jest zatarty.