http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ratunek nie tylko dla Dunajca

Bartłomiej Kuraś, Kraków
2009-10-27, ostatnia aktualizacja 2009-10-26 20:19

Zainteresowanie budową małych elektrowni wodnych w Polsce jest tak ogromne, że może doprowadzić do degradacji wielu rzek. Dlatego minister środowiska zapowiada, że będą mogły powstawać jedynie na już istniejących spiętrzeniach.

Dunajec to rzeka o dobrych parametrach dla elektrowni, charakteryzująca się dużym spadkiem. Dlatego inwestorzy, wykorzystując luki w przepisach, zalali urzędy podaniami o zezwolenia na budowę małych elektrowni wodnych
Fot. Adam Golec / AG
Dunajec to rzeka o dobrych parametrach dla elektrowni, charakteryzująca się...
Najwięcej elektrowni, bo ponad czterdzieści, miało powstać na Dunajcu i jego dopływach - alarmowaliśmy w "Gazecie" w ubiegłym tygodniu. Urzędnicy byli zalewani wnioskami budowlanymi, bo inwestorzy zwietrzyli dobry interes. Polska zobowiązała się, że część energii będzie produkować z odnawialnych źródeł. Ponieważ UE dopłaca do budowy każdej elektrowni dla inwestorów, oznacza to duże zyski. Po naszej publikacji minister środowiska Maciej Nowicki wstrzymał inwestycje na Dunajcu. Innego wyjścia nie było. Gdyby doszło do budowy, rzeka zostałaby przecięta co kilka kilometrów betonowymi zaporami. Jednocześnie minister zdecydował, że wydane dotychczas dla inwestycji decyzje środowiskowe będą poddane audytowi.

Ale to nie wystarcza, bo w Polsce brakuje przepisów, które regulowałyby lokalizacje elektrowni. - Małe elektrownie ze względu na swój stosunkowo niski potencjał energetyczny przy jednoczesnych znacznych szkodach środowiskowych nie powinny powstawać wszędzie - mówi minister Nowicki. - Lokalizacja powinna uwzględniać wyłącznie istniejące już w tej chwili spiętrzenia na rzekach. Aby to zagwarantować, potrzebne są zmiany w prawie.

W ciągu miesiąca pod nadzorem Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej mają być przygotowane propozycje nowych przepisów, które jasno określą zasady powstawania małych elektrowni na rzekach.

Ekolodzy wskazują, że problem dotyczy nie tylko Dunajca. Do Zarządów Gospodarki Wodnej w całym kraju wpłynęło już blisko pół tysiąca zapytań i wniosków w sprawie możliwych lokalizacji elektrowni.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':