To kolejny gest dobrej woli Benedykta XVI wobec lefebrystów, którzy w 1988 r. zostali ekskomunikowani, gdyż ich nieżyjący już przywódca abp Marcel Lefebvre wyświęcił czterech nowych biskupów bez zgody Watykanu. Lefebvre sprzeciwiał się reformom liturgii, ekumenizmowi oraz zgodzie Kościoła na wolność religijną w państwie demokratycznym, co uznawał za przejaw postępującej "protestantyzacji" Watykanu.
Benedykt XVI w styczniu br. zdjął ekskomunikę z lefebrystycznych biskupów (jeden z nich był kłamcą oświęcimskim, co spowodowało kryzys w stosunkach Watykanu z Żydami), a latem powierzył Kongregacji Nauki Wiary przygotowanie negocjacji teologicznych, których celem jest przywrócenie Bractwa na łono Kościoła.
Lefebryści, którzy liczą blisko 600 księży oraz od 100 do 300 tys. wiernych, chcą zachować autonomię Bractwa wewnątrz Kościoła, na co Watykan jest ponoć gotów. O ile niektórzy teolodzy lefebrystów do niedawna podważali nauczanie Soboru Watykańskiego II z lat 1962-65 (m.in. na temat dialogu z Żydami), to teraz ich delegacja zamierza rozmawiać w Watykanie jedynie o "interpretacji soboru" oraz błędach, które miały wypaczyć nauczanie ojców soborowych, wśród których był także abp Lefebvre. Walka z wypaczonymi interpretacjami II soboru to także jeden z celów Benedykta XVI.
Negocjacje z lefebrystami mogą potrwać nawet rok. Kościołowi zależy, aby wierni należący do Bractwa jak najszybciej wracali pod skrzydła Watykanu, i dlatego maryjne sanktuarium z Lourdes - za zgodą Watykanu - przyjęło ostatnio kilka pielgrzymek z lefebrystycznych parafii w Szwajcarii i Francji.