- Rada regionu nie zbiera się specjalnie do rozpatrzenia sprawy Zbigniewa Chlebowskiego - mówi "Gazecie" rzecznik dolnośląskiej PO Marcin Wyszkowski. - Omawiane będą także przyszłoroczne wybory samorządowe - dodaje. Jednak kwestia przyszłości byłego szefa klubu nie zostanie jutro rozstrzygnięta, bo rada regionu nie ma możliwości usunięcia go z partii. - Może jednak skierować sprawę do sądu koleżeńskiego - mówi Wyszkowski. W sprawie Chlebowskiego, który jest we władzach krajowych PO, stanowisko musi zająć też zarząd Platformy. - Gdybym znalazł się w podobnej sytuacji, zapewne złożyłbym rezygnację z członkostwa w PO, a przynajmniej zawiesił do czasu wyjaśnienia przez prokuraturę lub komisję śledczą - mówił w weekend w mediach wiceszef klubu Rafał Grupiński. Jeszcze bardziej zdecydowanie wypowiadał się
Janusz Palikot, który powiedział, że jeśli Chlebowski sam nie odejdzie z partii, on gotów jest złożyć wniosek o jego usunięcie.