http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS zawiadamia o orderach od prezydenta

Przemysław Jedlecki, Katowice
2009-10-26, ostatnia aktualizacja 2009-10-25 19:54

Przemysław Gosiewski, szef klubu parlamentarnego PiS, napisał do mieszkanki Czechowic-Dziedzic, że prezydent RP przyznał jej nieżyjącemu mężowi order. - To nie w porządku, że informuje nas o tym partia - mówi syn odznaczonego.

Przemysław Gosiewski
Fot.Tomasz Stańczak / AG
Przemysław Gosiewski
Gosiewski wystosował list do rodziny z Czechowic-Dziedzic (proszą, by nie podawać nazwiska do czasu, aż dojdzie do wręczenia orderu) na firmowym papierze Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Poinformował wdowę, że jej mąż otrzymał pośmiertnie order, a prezydent Lech Kaczyński upoważnił go do przekazania odznaczenia. Gosiewski prosi też o wyznaczenie terminu, kiedy może go wręczyć.

- Mama poczuła się trochę urażona - mówi Jan, syn odznaczonego opozycjonisty. - Ojcu przyznano Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. To odznaczenie państwowe, a informuje nas o tym PiS.

Na internetowej stronie prezydenta można znaleźć informację o wręczeniu orderów kilkunastu osobom. Uroczystość odbyła się kilka miesięcy temu w Sandomierzu, odznaczenia wręczał osobiście prezydent Kaczyński. Na stronie wymieniono nazwisko nieżyjącego opozycjonisty i zaznaczono, że order zostanie przekazanie rodzinie.

- Tylko że z kancelarii prezydenta nie dostaliśmy żadnej informacji - mówi Jan. Jego matki nie zaproszono też do Sandomierza, a z pewnością by pojechała.

Marta Malik, rzeczniczka wojewody śląskiego, przypomina, że państwowe odznaczenia może wręczać prezydent, ministrowie, wojewodowie lub inne osoby wyznaczone przez prezydenta. - O takim wydarzeniu jesteśmy zawiadamiani tylko wtedy, gdy order ma wręczyć minister lub wojewoda i jesteśmy proszeni o zapewnienie uroczystej oprawy - mówi Malik. - Tym razem nic nie wiedzieliśmy.

Zdaniem Adama Matusiewicza (PO), wicewojewody śląskiego, list z klubu PiS jest nietaktem. - Obniża rangę wręczenia orderu. W tych sprawach nie powinno być też żadnych politycznych odcieni - mówi. Wicewojewoda przypomina, że prezydent ma w kancelarii współpracowników w randze ministrów: - Byłoby najlepiej, gdyby to oni w jego imieniu wręczali ordery w takich przypadkach.

Biuro prasowe prezydenta odpowiedziało nam tak, jak tłumaczy się poseł PiS.

Przemysław Gosiewski: - Sprawa jest bardzo prosta. Odznaczony działał na terenie województwa świętokrzyskiego, a o order wnioskowała "Solidarność". Okazało się jednak, że jego krewni już nie mieszkają w Połańcu. Zostałem poproszony o pomoc w ich odnalezieniu - mówi Gosiewski. Po pół roku jego biuro poselskie znalazło aktualny adres wdowy.

- Sugestywne wyjaśnienie. Ciekawe, dlaczego Kancelaria Prezydenta sama nie mogła ustalić adresu mojej mamy? - dziwi się pan Jan.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':