http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kryzysowe ostre cięcie na zdrowiu

Judyta Watoła, Katowice
2009-10-24, ostatnia aktualizacja 2009-10-23 20:29

Mniej pieniędzy w NFZ to mniej porad, badań i zabiegów. W 2010 r. pacjenci odczują, jak kryzys dotknął zdrowie


Fot. NFZ
Jeden z pomysłów NFZ na oszczędności to przerzucenie części kosztów tomografii i rezonansu magnetycznego na kierujących na te badania specjalistów. Poradnia, w jakiej pracuje ortopeda, neurolog czy onkolog, zapłaci za badanie ze swojego kontraktu z NFZ. To nowość. Wcześniej lekarz nie musiał myśleć o tym, ile może wypisać skierowań.

Według radiologów ten pomysł na oszczędzanie może przynieść odwrotny skutek. - Lekarz specjalista pracuje przeważnie i w prywatnej poradni, i w publicznym szpitalu. Wielu zamiast wypisać choremu skierowania na tomografię, wypisze skierowanie do szpitala, gdzie sami go potem przyjmą i zlecą tomografię. W ten sposób NFZ zamiast kilkuset złotych na badanie, wyda kilka tysięcy na badanie z hospitalizacją - mówi Marek Konopka, szef spółki Helimed, która ma 15 pracowni diagnostycznych na południu Polski.

A kontrakty dla szpitali też się skurczą. NFZ chce za wiele procedur płacić mniej niż w tym roku. Przykład: leczenie odleżyn. Stawka za takiego pacjenta będzie o 40 proc. niższa niż obecnie.

Cięcia odczują też pacjenci, którymi opiekują się pielęgniarki. - NFZ nie będzie już zawierał kontraktów z oddziałami dla przewlekle chorych. Zaproponował im przekształcenie się w zakłady opiekuńcze. Ale zarazem podwyższył zakładom opiekuńczym wymagania i obniżył stawki. W tych warunkach mało kto zdecyduje się chyba na przekształcenie. Dyrektorzy będą woleli zwyczajnie je zamknąć. Szef szpitala w Knurowie już to zrobił. Pielęgniarki dostały wypowiedzenia - mówi Iwona Borchulska, która w zarządzie Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych odpowiada za sprawy opieki długoterminowej.

Na wyceny Funduszu narzekają też diabetolodzy, bo o kilka punktów obniżono stawki za pobyt w szpitalu chorego na cukrzycę. - Prosiłem, by choć trochę podwyższono stawkę za leczenie stopy cukrzycowej, czyli ciężkich powikłań w naczyniach krwionośnych w nodze. Fundusz nie posłuchał. Dalej szpitalowi będzie się bardziej opłacała amputacja nogi niż jej leczenie - mówi prof. Krzysztof Strojek, krajowy konsultant w dziedzinie diabetologii.

Po wrześniowym tekście "Gazety" NFZ zdecydował się jednak utrzymać kontrakty dla poradni, w których pacjenci z cukrzycą mają nieograniczony dostęp do diabetologa, neurologa, okulisty i kardiologa (tzw. KAOS).

Czy NFZ nie obawia się skutków swoich oszczędności?

- Projekty materiałów konkursowych [co i za ile NFZ kupi od szpitali i poradni] na rok 2010 są w fazie intensywnych konsultacji i trudno określić, jaki będzie ich kształt po zakończeniu konsultacji - napisała nam w odpowiedzi Edyta Grabowska-Woźniak, rzeczniczka NFZ. Dodaje, że w Europie też obcina się stawki za poszczególne świadczenia. Bo wraz z pojawianiem się nowych metod leczenia obniżają się stawki za factoring stare.

Jednak na nowe metody NFZ też nie będzie miał pieniędzy. - Z pustego i Salomon nie naleje. Zaciskanie pasa jest nieuniknione. Trzeba było nawet wcześniej je zacząć - komentuje Andrzej Sośnierz, były prezes NFZ, a dziś wiceszef sejmowej komisji zdrowia i poseł PiS. Jego zdaniem Platforma niepotrzebnie zrezygnowała z tzw. podatku Religi (współfinansowanie leczenia ofiar wypadków drogowych z ubezpieczenia komunikacyjnego OC), bo mogłoby być z tego miliard złotych.

Czy Fundusz sięgnie po kredyty? W NFZ nikt nie chce o tym rozmawiać. Ale taka możliwość jest. Kilka tygodni temu Sejm znowelizował ustawę zdrowotną tak, by NFZ mógł łatwiej się zadłużać. Już nie tylko w Banku Gospodarstwa Krajowego, ale w wielu bankach naraz.

Część posłów różnych opcji opowiada się za podwyższeniem składki zdrowotnej. Od Platformy - sejmowej i rządowej - nie można tego oficjalnie usłyszeć, bo premier jest przeciw. Polacy w stosunku do innych płacą na zdrowie mało (dziś to 9 proc. naszej pensji, z tego 7,75 proc. odliczamy sobie od podatku).



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':