http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wielkie zwolnienia na UMCS

pr, ks Lublin
2009-10-24, ostatnia aktualizacja 2009-10-23 20:18

Uniwersytet rezygnuje ze sprzątaczek

To była najgłośniejsza inauguracja roku akademickiego w lubelskim UMCS od lat. Idące do auli władze uniwersytetu sprzątaczki, szatniarki i uczelniani dozorcy obrzucili jajkami.

Wszystko dlatego, że prof. Andrzej Dąbrowski, rektor UMCS, z liczącej 691 osób obsługi uniwersytetu chce zwolnić z pracy blisko 400. W ten sposób uczelnia chce ratować budżet - obecnie ma 54 mln zł długu. Zwolnionych mają zastąpić firmy zewnętrzne. Władze uczelni twierdzą, że zatrudnienie w nich znajdzie blisko połowa osób, które wkrótce dostaną wypowiedzenia. Zwalniani w te zapewnienia nie wierzą. - Na Wydziale Artystycznym sprzątam od 17 lat, mam wykształcenie podstawowe. Na rękę dostaję 950 zł. Mąż nie pracuje. Kto zatrudni kobietę po 50?! - pytała wczoraj jedna z protestujących sprzątaczek.

Rektor zapowiedział, że od planowanych zwolnień nie odstąpi.

W organizacji protestu pracownikom UMCS pomaga Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej, fundacja, która w przeszłości angażowała się m.in. w blokowanie eksmisji lokatorskich.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':