Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Szybkimagister.pl, czyli Akademia Wielka Lipa - pierwszy odcinek prowokacji ''Gazety Wyborczej''
Szybkimagister.pl czyli kto się dał nabrać - drugi odcinek prowokacji ''Gazety Wyborczej''
Mam dwa etaty, wezmę trzeci Tym razem przedstawiamy się jako firma "łowców głów". Szukamy "najlepszych ludzi".
Doktorowi S. z wyższej szkoły koło Poznania proponujemy dziekana kulturoznawstwa. Po rozmowie wysyłamy e-maila z adresem strony szybkimagister.pl. Odpisuje, że chętnie się spotka - wyznacza datę i miejsce.
Profesorowi W. z uniwersytetu w północnej Polsce oferujemy posadę wykładowcy i dziekana politologii: - Wytypowali pana eksperci z firmy consultingowej.
W. jest zachwycony: - Uuu!
Ale chce rozmawiać tylko o posadzie wykładowcy, bo ma już etaty w dwóch uczelniach.
Doktorowi socjologii K. z uczelni koło Poznania dajemy namiary na stronę Akademii. Potem pytamy: - Na prodziekana socjologii pan wejdzie?
- Chętnie się spotkam.
Ostrzegamy: - Dwuletni tryb nauki magistra to sporo pracy.
Doktor K: - No, no. Rozumiem.
Magister L. z uczelni w centralnej Polsce ma kilkuletnie doświadczenie wykładowcy. Czy poprowadzi wykłady na politologii?
- Politologię mi chcecie dać? - krzywi się. - Wolę negocjacje kryzysowe. Jestem w tym najlepszy w kraju, uczę na trzech uczelniach.
- U nas też da pan radę?
- A bo stawki, które tam oferują... szkoda gadać. Dlatego nie angażuję się za bardzo, robię tyle, ile muszę. Dam radę.
Na prorektora wytypowaliśmy profesora A. - filozofa z Poznania.
A. dopytywał, czy
szkoła już działa.
- Startujemy za chwilę, dajemy magistra w dwa lata.