http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szybkimagister.pl czyli wykładowcy lipnej uczelni (cz. 3)

Marcin Kącki, Michał Kopiński, Ewa Mikulec, Joanna Leśniewska, Natalia Mazur, Aleksandra Przybylska
2009-10-23, ostatnia aktualizacja 2009-10-23 12:11

Założyliśmy fikcyjną uczelnię bezprawnie oferującą magistra w dwa lata. No ale co to za Akademia Komunikacji Społecznej bez kadry naukowej i reklamy w mediach. Więc werbujemy przypadkowo wybranych naukowców i dzwonimy do agentów reklamowych. Kto dał się skusić? A kto się połapał?

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Szybkimagister.pl, czyli Akademia Wielka Lipa - pierwszy odcinek prowokacji ''Gazety Wyborczej''
Szybkimagister.pl czyli kto się dał nabrać - drugi odcinek prowokacji ''Gazety Wyborczej''



Mam dwa etaty, wezmę trzeci

Tym razem przedstawiamy się jako firma "łowców głów". Szukamy "najlepszych ludzi".

Doktorowi S. z wyższej szkoły koło Poznania proponujemy dziekana kulturoznawstwa. Po rozmowie wysyłamy e-maila z adresem strony szybkimagister.pl. Odpisuje, że chętnie się spotka - wyznacza datę i miejsce.

Profesorowi W. z uniwersytetu w północnej Polsce oferujemy posadę wykładowcy i dziekana politologii: - Wytypowali pana eksperci z firmy consultingowej.

W. jest zachwycony: - Uuu!

Ale chce rozmawiać tylko o posadzie wykładowcy, bo ma już etaty w dwóch uczelniach.

Doktorowi socjologii K. z uczelni koło Poznania dajemy namiary na stronę Akademii. Potem pytamy: - Na prodziekana socjologii pan wejdzie?

- Chętnie się spotkam.

Ostrzegamy: - Dwuletni tryb nauki magistra to sporo pracy.

Doktor K: - No, no. Rozumiem.



Magister L. z uczelni w centralnej Polsce ma kilkuletnie doświadczenie wykładowcy. Czy poprowadzi wykłady na politologii?

- Politologię mi chcecie dać? - krzywi się. - Wolę negocjacje kryzysowe. Jestem w tym najlepszy w kraju, uczę na trzech uczelniach.

- U nas też da pan radę?

- A bo stawki, które tam oferują... szkoda gadać. Dlatego nie angażuję się za bardzo, robię tyle, ile muszę. Dam radę.

Na prorektora wytypowaliśmy profesora A. - filozofa z Poznania.

A. dopytywał, czy szkoła już działa.

- Startujemy za chwilę, dajemy magistra w dwa lata.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 441 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    94 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':