http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Stare wilki się nie wstydzą

Rozmawiał: Piotr Pacewicz
2009-10-22, ostatnia aktualizacja 2009-10-22 10:33

Zredukowali liczbę siedzeniogodzin. Na wydziale psychologii Uniwersytetu Warszawskiego studenci sami tworzą program nauki

Prof. Maria Lewicka, prof. Tytus Sosnowski i ich studentka Lungile Nyathi
Fot. Jan Zamoyski / Agencja Gazeta
Prof. Maria Lewicka, prof. Tytus Sosnowski i ich studentka Lungile Nyathi
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Piotr Pacewicz: Rozmawiamy na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Studiowaliśmy tu razem 30 parę lat temu. To samo ponure gmaszysko, te same obłożone dziurkowanymi płytkami korytarzyki, w których nie sposób się minąć. I nagle szok - aluminiowa winda! A czy coś się zmieniło dla studenta?

Prof. Maria Lewicka: Dziesięć lat temu otworzyliśmy płatne studia wieczorowe. Z zaocznych zrezygnowaliśmy, by nie produkować absolwentów drugiej kategorii. Wieczorowym dajemy dokładnie to samo co dziennym, zwłaszcza, że oni płacą. Zreformowaliśmy program, korzystając z wzorów zachodnich - ja przez 11 lat uczyłam w Norwegii.

Za naszych czasów była rozpiska zajęć dla każdego roku, sztywna siatka...

... którą robiła umowna pani Zosia z sekretariatu na kratkowanym papierze i może jedno-dwa zajęcia fakultatywne. Jako grupa inicjatywna (wtedy kilka osób, teraz jest nas więcej) postanowiliśmy, że każdy ze studentów ma sam kształtować swoją naukę.

Prof. Tytus Sosnowski: Został szkielet zajęć obowiązkowych, dwadzieścia kilka przedmiotów przez pięć lat studiów, głównie wykłady. Obudowane zajęciami do wyboru.

ML: Już w 1997 r. wprowadziliśmy komputerową rejestrację dla studentów. Wtedy - to była rewolucja.

Na lepsze zajęcia trudno się dostać?

ML: Tak, prowadzący dokonuje selekcji według znanych kryteriów...

TS: ...np. średniej ocen.

A kursy niepopularne?

ML: Są zamykane. Kolejna rewolucja to indywidualny tutoring studentów, od II roku.

Tutoring?

TS: Tutor to taki opiekun, który akceptuje wybór zajęć dokonany przez studenta i prowadzi jego pracę roczną. Na II roku to praca teoretyczna, na III empiryczna, a na IV i V - magisterska. Od marca studenci - dzienni, i wieczorowi - zaczynają polować na tutorów.

ML: Zredukowaliśmy zasadniczo liczbę "siedzeniogodzin"

Oj, pamiętam tamte męki.

ML: Nasi studenci mają ok. 16 godzin lekcyjnych tygodniowo. Tyle ile w Europie.

Za naszych czasów?

ML: Było 30 godzin lub więcej.

W 2004 r. otworzyliśmy też...

TS: ...bez żadnego wsparcia zewnętrznego, to podkreślmy!...

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':